Ja pierdziele, co za noc. Córka obudziła mnie o 4 rano, bo nie umiała znaleźć w łóżku jednego pluszowego pieska. Więc musiałam go znaleźć i siedzieć z nia, aż zaśnie. Zasnęła, poszłam do łazienki, a ona w tym czasie przydreptala do naszego łóżka. Ona i ta ferajna ze zdjęcia, wiec dla mnie miejsca jak kot napłakał. Brzuch mnie boli. Nawet nie, że skurcze, tylko cały czas - od pleców przez cały brzuch, podbrzusze jak na miesiaczke, aż mi niedobrze.
O tej 4 przeczytałam post Efki, ale tak mnie zszokował, że nie byłam w stanie nic napisać. To okropne
Zobacz załącznik 889455