reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kurczę i nie mogę zasnąć. A budzik mam na 7 by się wyrobić przed lekarzem i jak na złość bezsenność:(

My byliśmy dziś w Ikea. Kupiłam trochę tego co chciałam, może i bym była bardziej wydajna gdyby mój K skupił się na meblach a nie na układaniu pand ( chyba popularne ostatnio u nich pluszaki) w różne przedziwne pozycje, głównie zboczone na łóżkach, ale były tez przy stole z filiżanka, na kibelku i pod prysznicem [emoji14]
Aż żałuje, że nie zrobiłam foty :):)

I teraz mój spam z sesji. Cieszę się, że mnie przekonałyscie bo to świetna pamiątka :)

Zobacz załącznik 890883

Zobacz załącznik 890884

Zobacz załącznik 890885
Jesteś piękna !:))))
 
reklama
Ja dziś przespałam normalnie noc. Bez niespodzianek. Moje hemoroidy już tak nie bolą , ale szczerze nie wiem czy któraś tak miała , ale wczoraj obudziłam się z brudnymi majtkami. No jak bym jakaś biegunkę wodnista miała. Nie czułam nic. Chyba organizm się nadal, powoli oczyszcza ?
Mnie łupie dziś z deka w kościach , ale od soboty ma być ok 20 stopni , więc mogę rodzić, w kolejnym tygodniu [emoji16][emoji16][emoji16]
Ja to sama.nie wiem czego chce od życia. Miałam jazdę ,żeby rodzić po terminie , a teraz to już plan na przyszły tydzień , co tu zrobić ,żeby się narobić i urodzić ? Chociaż sama nie wiem co będzie. Psychicznie chce sn , ale mam jakąś schize,że będę mieć cesarkę. [emoji8][emoji8][emoji8]
Wiem to moje hormony i emocje . Przez tydzień panicznie bałam się porodu , teraz już mi wszystko obojętne. Helenka kopię tak boleśnie ,że chętnie bym ją już urodziła :)

Z mężem dobrze. Ja wczoraj sobie wszystko przemyślałam i po 1. Hormony w ciąży nie służą mi na takie tematy i dystans. 2. Jestem też egoistycznie nastawiona , bo dużo w tym wszystkim myślę o sobie.

Także do przodu. Muszę zrobić coś wbrew sobie i pojechać do teściów na herbatę. Mimo wszystko , zamknąć dziub i starać się budować , to na czym zawsze chciałam, czyli zabijać ich miłością.
 
Ja dziś przespałam normalnie noc. Bez niespodzianek. Moje hemoroidy już tak nie bolą , ale szczerze nie wiem czy któraś tak miała , ale wczoraj obudziłam się z brudnymi majtkami. No jak bym jakaś biegunkę wodnista miała. Nie czułam nic. Chyba organizm się nadal, powoli oczyszcza ?
Mnie łupie dziś z deka w kościach , ale od soboty ma być ok 20 stopni , więc mogę rodzić, w kolejnym tygodniu [emoji16][emoji16][emoji16]
Ja to sama.nie wiem czego chce od życia. Miałam jazdę ,żeby rodzić po terminie , a teraz to już plan na przyszły tydzień , co tu zrobić ,żeby się narobić i urodzić ? Chociaż sama nie wiem co będzie. Psychicznie chce sn , ale mam jakąś schize,że będę mieć cesarkę. [emoji8][emoji8][emoji8]
Wiem to moje hormony i emocje . Przez tydzień panicznie bałam się porodu , teraz już mi wszystko obojętne. Helenka kopię tak boleśnie ,że chętnie bym ją już urodziła :)

Z mężem dobrze. Ja wczoraj sobie wszystko przemyślałam i po 1. Hormony w ciąży nie służą mi na takie tematy i dystans. 2. Jestem też egoistycznie nastawiona , bo dużo w tym wszystkim myślę o sobie.

Także do przodu. Muszę zrobić coś wbrew sobie i pojechać do teściów na herbatę. Mimo wszystko , zamknąć dziub i starać się budować , to na czym zawsze chciałam, czyli zabijać ich miłością.

Fajnie ze się wyspałas i dogadałas z mężem. A te różne każdy to pod koniec normalne ... nie przejmuj się
 
Ja dziś przespałam normalnie noc. Bez niespodzianek. Moje hemoroidy już tak nie bolą , ale szczerze nie wiem czy któraś tak miała , ale wczoraj obudziłam się z brudnymi majtkami. No jak bym jakaś biegunkę wodnista miała. Nie czułam nic. Chyba organizm się nadal, powoli oczyszcza ?
Mnie łupie dziś z deka w kościach , ale od soboty ma być ok 20 stopni , więc mogę rodzić, w kolejnym tygodniu [emoji16][emoji16][emoji16]
Ja to sama.nie wiem czego chce od życia. Miałam jazdę ,żeby rodzić po terminie , a teraz to już plan na przyszły tydzień , co tu zrobić ,żeby się narobić i urodzić ? Chociaż sama nie wiem co będzie. Psychicznie chce sn , ale mam jakąś schize,że będę mieć cesarkę. [emoji8][emoji8][emoji8]
Wiem to moje hormony i emocje . Przez tydzień panicznie bałam się porodu , teraz już mi wszystko obojętne. Helenka kopię tak boleśnie ,że chętnie bym ją już urodziła :)

Z mężem dobrze. Ja wczoraj sobie wszystko przemyślałam i po 1. Hormony w ciąży nie służą mi na takie tematy i dystans. 2. Jestem też egoistycznie nastawiona , bo dużo w tym wszystkim myślę o sobie.

Także do przodu. Muszę zrobić coś wbrew sobie i pojechać do teściów na herbatę. Mimo wszystko , zamknąć dziub i starać się budować , to na czym zawsze chciałam, czyli zabijać ich miłością.
To już końcówka , wszystkie jesteśmy zmęczone i ja też mam myśli że chciałabym już urodzić , najlepiej na dniach . W nocy pomęczyły mnie trochę skurcze i okropny ból pleców ale przeszło i zasnęłam .

Dobrze że z mężem wszystko się poukładało :) jesteś mądrą kobietą :)
 
To już końcówka , wszystkie jesteśmy zmęczone i ja też mam myśli że chciałabym już urodzić , najlepiej na dniach . W nocy pomęczyły mnie trochę skurcze i okropny ból pleców ale przeszło i zasnęłam .

Dobrze że z mężem wszystko się poukładało :) jesteś mądrą kobietą :)
Plecy to i mnie bolą. Krzyż to już prawie 24godziny na dobę. ;)))

Wiem ,że nie będzie lekko w pierwszych tygodniach po narodzinach , ale chcę mieć to za sobą.
Dzięki Bogu ,że nie miałam żadnych ciężkich powikłań ciążowych i nie musiałam reagować na brak ruchów.
:)
 
Plecy to i mnie bolą. Krzyż to już prawie 24godziny na dobę. ;)))

Wiem ,że nie będzie lekko w pierwszych tygodniach po narodzinach , ale chcę mieć to za sobą.
Dzięki Bogu ,że nie miałam żadnych ciężkich powikłań ciążowych i nie musiałam reagować na brak ruchów.
:)
Plecy to zapewne od dźwigania dziecka z przodu , wszystko razem sporo waży i jest to pewnie ogromne obciążenie .
No ja też zdaje sobie sprawę że pewnie będzie ciężko na początku ale damy radę że wszystkim :)
 
reklama
Oto pokój moich dziewczynek. Jeszcze trzeba usunąć rzeczy z łóżeczka niemowlęcego, z wózka spacerówki zrobić gondole i wstawić w jedno miejsce krzesło do karmienia. Mąż mówi, że to ostatnie to nue jest konieczne, bo mogę karmić przecież na łóżku córeczki, ale ja chyba zrobię po swojemu. Chcę mieć wygodę :D
A oto zdjęcia. Może jeszcze powtórzę jak słońce przejdzie w cień. Poduszki w tipi kupione i ten dywanik też, tipi i girlanda uszyte przeze mnie, łapacze snów na ścianie też zrobione przeze mnie wraz z zawieszka nad łóżeczko. Jeszcze robię trzy małe łapacze snów, które zawiesze nad łóżkiem starszej córeczki na tych deseczkach na ścianie (które też są częściowo mojej robocizny - osobno kupiłam sklejke i te uchwyty)
IMG_20180823_075933.jpg
IMG_20180823_075957.jpg
IMG_20180823_075920.jpg
 

Załączniki

  • IMG_20180823_075933.jpg
    IMG_20180823_075933.jpg
    1,5 MB · Wyświetleń: 477
  • IMG_20180823_075920.jpg
    IMG_20180823_075920.jpg
    1,5 MB · Wyświetleń: 470
  • IMG_20180823_075957.jpg
    IMG_20180823_075957.jpg
    1,4 MB · Wyświetleń: 473

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry