reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
W środę jestem umówiona z babką z ZGNu już w nowym mieszkaniu.
Co do wyglądu to poza wagą która jest znośna wyglądam źle. Podkrążone oczy. Szara cera. Włosy nołkoment. Dobrze że sezon na czapki się zaczyna. Na brzuchu buka która lubi się wzdymać... dupa jak stodoła cycki jak dynie - w sam raz na halloween pomaluje im straszne ryjki... a paznokcie każdy innej długości o lakierze nie wspomnę... żenada
Fajnie doczekalas się
 
W środę jestem umówiona z babką z ZGNu już w nowym mieszkaniu.
Co do wyglądu to poza wagą która jest znośna wyglądam źle. Podkrążone oczy. Szara cera. Włosy nołkoment. Dobrze że sezon na czapki się zaczyna. Na brzuchu buka która lubi się wzdymać... dupa jak stodoła cycki jak dynie - w sam raz na halloween pomaluje im straszne ryjki... a paznokcie każdy innej długości o lakierze nie wspomnę... żenada
Ja w sobote zrobilam mezowi awanture, ze nie mam kiedy paznokci u stop obciac i wlosow umyc, nie mam jak zjesc sniadania i wypic kawy... paznokcie mam obciete- o pedicurach i fryzjerach moge pomarzyc- moj lakto-terrorysta i moje mleczne piersi mi nie pozwola. Za duzy stres, ze on placze i nie lubie tego klucia w piersiach, kiedy zbiera sie pokarm, sa przepelnione, a ja nie mam jak karmic..
 
Ja w sb.zrobilam mezowi awanture, ze nie mam kiedy paznokci u stop obciac i wlosow umyc, nie mam jak zjesc sniadania i wypic kawy... paznokcie mam obciete- o pedicurach i fryzjerach moge pomarzyc- moj lakto-terrorysta i moje mleczne piersi mi nie pozwola. Za duzy stres, ze on placze i nie lubie tega klucia w piersiach, kiedy zbiera sie pokarm...
Odkąd urodziłam też swojemu ciągle lamentuje....
 
Ja w sobote zrobilam mezowi awanture, ze nie mam kiedy paznokci u stop obciac i wlosow umyc, nie mam jak zjesc sniadania i wypic kawy... paznokcie mam obciete- o pedicurach i fryzjerach moge pomarzyc- moj lakto-terrorysta i moje mleczne piersi mi nie pozwola. Za duzy stres, ze on placze i nie lubie tego klucia w piersiach, kiedy zbiera sie pokarm, sa przepelnione, a ja nie mam jak karmic..
Hmmm już wszyscy wiemy wiemy o tej awanturze :D haha coś tel zrobił Ci psikisa
 
Ja sie powaznie zaczynam zastanawiac po dzisiejszym dniu nad wprowadzeniem „diety matki karmiacej”, bo to co mlody dzisiaj odstawia to jest masakra, rycze razem z nim. Przynajmniej bede miala pewnosc, czy ten jego brzuch to nie od tego co jem. Gorzej, jak bedzie poprawa, bo 3’miesiecy na gotowanej marchewce psychicznie nie wytrzymam [emoji23]
 
Ja sie powaznie zaczynam zastanawiac po dzisiejszym dniu nad wprowadzeniem „diety matki karmiacej”, bo to co mlody dzisiaj odstawia to jest masakra, rycze razem z nim. Przynajmniej bede miala pewnosc, czy ten jego brzuch to nie od tego co jem. Gorzej, jak bedzie poprawa, bo 3’miesiecy na gotowanej marchewce psychicznie nie wytrzymam [emoji23]
Ja też ostatnio ryczałam razem se swoim współczuję
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry