reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja też mam dzisiaj kryzys . Małemu nic nie pasuje , na rękach nie , w łóżeczku nie , w bujaczku nie, w wózku nie, niczym go nie mogę zabawić ani książeczki , ani zabaweczki ani sreczki. Podziwiam te z was które macie po kilkoro dzieci . Ja z jednym mam dość , ciągle płacz i nie śpi . Już się zastanawiam co robię źle, sucho ma , nakarmiony , utulony i nic.
Miki dziś usnął mi dopiero na dworze i z klatki wychodziliśmy na syrenie. Obudził się w sekundzie wejścia do domu. Lulaliśmy go oboje z S. 3h bite. Z czego czilałtował się przy mnie bo przy S. dziś darł się wręcz skandalicznie... tak że zmęczył tatę i tata śpi. Mnie się udało go ululać z tego co słyszę na 20 minut obiad jadłam na kolanie upierdzieliłam się jak niemowlę na słoiczkach... jest hardcore. Nie wiem czy on na pogodę taki marudny czy wyczuwa mój gorszy humor...
W każdym razie wszystko be a ja robiłam już z siebie takiego debila tylko by się nie darł... nawet piosenkę o kupie i bąkach wymyśliłam...
 
Miki dziś usnął mi dopiero na dworze i z klatki wychodziliśmy na syrenie. Obudził się w sekundzie wejścia do domu. Lulaliśmy go oboje z S. 3h bite. Z czego czilałtował się przy mnie bo przy S. dziś darł się wręcz skandalicznie... tak że zmęczył tatę i tata śpi. Mnie się udało go ululać z tego co słyszę na 20 minut obiad jadłam na kolanie upierdzieliłam się jak niemowlę na słoiczkach... jest hardcore. Nie wiem czy on na pogodę taki marudny czy wyczuwa mój gorszy humor...
W każdym razie wszystko be a ja robiłam już z siebie takiego debila tylko by się nie darł... nawet piosenkę o kupie i bąkach wymyśliłam...

Ja ostatnio młodemu śpiewam ze ma łysy łeb po tatusiu [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]
 
Miki dziś usnął mi dopiero na dworze i z klatki wychodziliśmy na syrenie. Obudził się w sekundzie wejścia do domu. Lulaliśmy go oboje z S. 3h bite. Z czego czilałtował się przy mnie bo przy S. dziś darł się wręcz skandalicznie... tak że zmęczył tatę i tata śpi. Mnie się udało go ululać z tego co słyszę na 20 minut obiad jadłam na kolanie upierdzieliłam się jak niemowlę na słoiczkach... jest hardcore. Nie wiem czy on na pogodę taki marudny czy wyczuwa mój gorszy humor...
W każdym razie wszystko be a ja robiłam już z siebie takiego debila tylko by się nie darł... nawet piosenkę o kupie i bąkach wymyśliłam...

Dzisiaj chyba taki dzień...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry