reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Nie unoszę się. Ile razy mam to mówić :p
To właśnie ja czuje presję z waszej strony bo najechalyscie na mnie jakbym wam krzywdę zrobiła. ;)
Dziękuje za rady, nie chodzi mi o to żeby ci dogryźć bo absolutnie nie miałam tego w zamiarach :)
Myślę że jako matka najlepiej znasz sytuacje i wiesz/czujesz co zrobić powinnaś. Ja chciałam karmić i za pierwszym razem i za drugim. Ile ja się zryczałam to wiem ja i mąż. Ile bólu wycierpiałam od położnej ostatnio to moje. Ile siedziałam w fotelu z pierwszym wiszącym na cycku z nadzieją na rozkręcenie laktacji a potem słowa pediatry że za słabo przybiera że w ogóle jest słaby i trzeba podać mm...
Wiem jak to wszystko wpływa na psychikę. I jak mi położna powiedziała że pewnie nie chcę karmić jak poprosiłam o pomoc...
Eh...
Wiem co to znaczy...
 
Myślę że jako matka najlepiej znasz sytuacje i wiesz/czujesz co zrobić powinnaś. Ja chciałam karmić i za pierwszym razem i za drugim. Ile ja się zryczałam to wiem ja i mąż. Ile bólu wycierpiałam od położnej ostatnio to moje. Ile siedziałam w fotelu z pierwszym wiszącym na cycku z nadzieją na rozkręcenie laktacji a potem słowa pediatry że za słabo przybiera że w ogóle jest słaby i trzeba podać mm...
Wiem jak to wszystko wpływa na psychikę. I jak mi położna powiedziała że pewnie nie chcę karmić jak poprosiłam o pomoc...
Eh...
Wiem co to znaczy...
Dzięki kochana za słowa otuchy.
Oczywiście ze będę próbowała jeszcze kp, nie powiedziane ze to wyjdzie. A nóż widelec, akurat.
Ciężko mi jest, ze to tak z dnia na dzień. No ale niestety bywa i tak..
Póki co mała na noc dostanie mm, bo niestety w dalszym ciągu nic nie ma. Idę ja budzić do kąpieli. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry