reklama

Wrześniowe mamy 2019

reklama
Ja tez oba wyniki mam 0. A psy tez zarażają ?

Nie, psy nie zarażają, koty właściwie dopóki nie masz kontaktu z odchodami to też nie. I też nie zawsze kontakt z odchodami kończy się toxo. Właściwie biedne koty maja mało wspólnego z zachorowaniami :P
Jak pisałam wyżej:
Uważaj na nieumyte owoce warzywa, niedogotowane mięso, nie krój na tej samej desce warzyw i mięsa i będzie dobrze
 
Nie, psy nie zarażają, koty właściwie dopóki nie masz kontaktu z odchodami to też nie. I też nie zawsze kontakt z odchodami kończy się toxo. Właściwie biedne koty maja mało wspólnego z zachorowaniami :p
Jak pisałam wyżej:
Uważaj na nieumyte owoce warzywa, niedogotowane mięso, nie krój na tej samej desce warzyw i mięsa i będzie dobrze
A noże po mięsie ? Jak umyte w zmywarce i talerz czy miska to ok. Ja mało robię jak robię to z mrożonych mięs wiec może już nie ma toxo? Robię w rękawiczkach.
Póki co nie jjem warzyw czy owoców bo mnie mdli. Ale chyba podziękuje na cała ciąże. Kurde w pierwszej ciąży rwałam owoce u babci w ogrodzie i jadłam bez mycia a o toxo nie miałam pojęcia i lepiej mi się żyło
 
A noże po mięsie ? Jak umyte w zmywarce i talerz czy miska to ok. Ja mało robię jak robię to z mrożonych mięs wiec może już nie ma toxo? Robię w rękawiczkach.
Póki co nie jjem warzyw czy owoców bo mnie mdli. Ale chyba podziękuje na cała ciąże. Kurde w pierwszej ciąży rwałam owoce u babci w ogrodzie i jadłam bez mycia a o toxo nie miałam pojęcia i lepiej mi się żyło

Jak umyjesz jest ok :) Ważne żeby po prostu uważać na te surowe, myć ręce czy tam jak piszesz rękawiczki. Tak z głową po prostu nie wariować.
 
No ja właśnie tez wariuje. Jedzenie mnie brzydzi ogólnie a terez jeszcze bardziej mięso szczególnie.
Już nie zjem poza domem chyba cała ciąże chyba wole głodować.
 
reklama
@dory , trzymaj się kochana , to nie Twoja wina , a juz wiek nic do rzeczy nie ma . Kiedy idziesz do lekarza ?

Ja dzisiaj tez byłam na badaniach i wszystko niby ok , a tu nagle w oczu bakterii 30 tys , bez leukocytozy i objawów... Dzwoniłam juz do zaprzyjaźnionego urolaga i zalecił posiew moczu . I tez chyba zawiozę do szpitala , bo dzisiaj byłam w nowym puncie Diagnostyki i miałam badania o 9 , a o 12:30 dopiero były zarejestrowane , wyniki dopiero po 16 . Juz oczywiście w akcie desperacji zarejestrowałam sie na jutro do mojej gin , ale odwołałam właśnie wizytę przez aplikację , bo na posiew i tak trzeba czekać .

Ja nie mam odpornosci na toksoplazmozę , a w domu dwa koty ( jest tekst u mamy ginekolog, że osoby które miały tokso wcale nie zaraziły się od kotów , bo koty były zdrowe ) i całe życie u mamy z ogródka owoce i marchewki opłukane lekko z ziemi jadłam ... Mięso też w rękawiczkach przygotowuję i ostatnio Bosacka mówiła zeby nie płukać mięsa bo ta woda z syfem wszędzie się roznosi. Kurczaka jakims barwnikiem pomalowali i potem w UV sprawdzali, koło zlewu było brudno i warzywa i lodówka ...

@Klaudia278 , myślałam , ze juz się przeprowadzasz ? gratuluję kredytu :) ja mam już dwa ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry