A masz już dzieci?
Ostatnio byłam z psem na spacerze (traktuję go jak dziecko, 11letni Schih-tzu) i sobie pomyślałam, że jak tym razem się nie uda, to kupię sobie w końcu drugiego psa, takiego jakiego od kilku lat chcę - Cane Corso. Od kiedy mieszkamy w domu, to ciągle o nim mówię narzeczonemu, ale on się po głowie puka i nie chce w ogóle tego słuchać, hehe.
Tylko potem jak sobie myślę, że miałabym nie mieć chociażby jednego dziecka, to sobie tego nie umiem wyobrazić. Kiedyś zawsze chciałam mieć trójkę dzieci, teraz realnie marzę chociaż o jednym.