reklama

Wrześniowe mamy 2019

Rany dziewczyny trochę wam współczuję, że tak wariujecie z tymi wizytami :O Ja nawet nie myślę, a czas tak szybko leci i już za tydzień prenatalne i czekam normalnie, potem wizyta 20, nawet nie pomyślałam, żeby coś przekładać :o Jeszcze i tak muszę w tym tygodniu iść na badania, a pobieranie krwi to nie jest coś co tygryski lubią najbardziej i dobrze, że miałam więcej czasu, żeby się w z tym oswoić :oops:
Kogo masz na myśli?:) Ja też ostatnio miałam wizytę na którą czekałam miesiąc czasu:) Nie ubolewalam nad tym. Wizyty różnie się ukladaja, zwłaszcza jak ktoś chodzi prywatnie i na nfz :) A w poprzedniej ciąży musiałam chodzic na wizyty co dwa tygodnie... I to nie dlatego, że chciałam.. tylko lekarz tak chciał :)
Jeżeli masz wizyty co 4 tygodnie to się ciesz [emoji3]
 
reklama
Ja sie denerwuje, przestaje swirowac, robi sie milo i pojawia się taki dzień jak dziś, gdzie znajoma w 38 tygodniu, tuz przed terminem przestała czuć ruchy dziecka, pojechała do szpitala, dziecko martwe, musiała urodzić. Takze staram sie, naprawdę, ale po chwili dostaje taka bombę.

Dzieki za info o usg, bo juz sie zastanawialam, czy to ona przesadza, jak zwykle zresztą, czy moze ma racje :)
 
@dory ja w poprzedniej ciąży miałam średnio co 2 tyg, plus jeszcze mój endokrynolog raz na miesiąc sprawdzał jakieś przepływy w łożysku i wszystko jest ok.

Czytałam trochę na ten temat bo moja mama też schizowala, że za często i to ma zły wpływ na dziecko. Moim zdaniem to bajki... [emoji846]

Link do: Czy USG jest bezpieczne w ciąży? - Opowiadam historie z życia i przemycam wiedzę medyczną dla Kobiet

Właśnie się dowiedziałam, że wychodzimy dziś ze szpitala. Jupi!!
Dziewczyny, jak wiecie staram sie jak najczęściej mieć usg. Wczoraj teściowa wypaliła, ze za czesto nie mozna robić, bo to szkodzi dziecku. Ktoś cos słyszał ba ten temat?
 
Olix95 jeszcze nie, ale używałam z babydream z rossmana za grosze, bardzo fajny skład:) nie zrobiły mi się rozstępy ale to kwestia genów tak naprawdę, jeśli Twoja mama ma to niestety prawdopodobnie i tak będziesz miała:*
 
Olix95 jeszcze nie, ale używałam z babydream z rossmana za grosze, bardzo fajny skład:) nie zrobiły mi się rozstępy ale to kwestia genów tak naprawdę, jeśli Twoja mama ma to niestety prawdopodobnie i tak będziesz miała:*
Moja mama ma cały brzuch, uda w rozstepach :) Ja mam aż 6 rozstępów, których właściwie nie widać [emoji1] A smarowalam się jak mi się chciało . ;) Moja babcia (matka mojej mamy) urodziła 8 dzieci [emoji39] nie ma ani jednego rozstępu:) Także nie ma co zakładać :) [emoji848]
 
Ja sie denerwuje, przestaje swirowac, robi sie milo i pojawia się taki dzień jak dziś, gdzie znajoma w 38 tygodniu, tuz przed terminem przestała czuć ruchy dziecka, pojechała do szpitala, dziecko martwe, musiała urodzić. Takze staram sie, naprawdę, ale po chwili dostaje taka bombę.

Dzieki za info o usg, bo juz sie zastanawialam, czy to ona przesadza, jak zwykle zresztą, czy moze ma racje :)
Dory takie rzeczy się zdarzają. I wiele innych też. Niestety. Ale musisz wierzyć że będzie dobrze. Zobacz na te wszystkie dziewczyny po stratach, też się martwimy ale jakbym patrzyła i na to co mi przytrafiło 7lat temu to bym zwariowała. Po tamtym zdarzeniu pół roku później zaszłam w kolejną ciążę, i myślę że podobnie bałam sie się jak ty teraz, tyle że ja balam się powtórki, nawet nie wierzyłam w szczęśliwy koniec. A tu patrz,młody ma już 6 lat, ale ciężko wspominam tamtą ciążę właśnie że względu przez ten permanentny stres. Teraz podchodzę bardziej na luzie, mam 30lat, co będzie to będzie. Ale wierzę że przytulę i wycaluję tą różową pućkę moją [emoji6]
 
Rozstępy są genetyczne, aczkolwiek różnie się dziedziczy przecież... Moja mama urodziła 4 dzieci, a rozstępów brak, siostrze już po 1 ciąży zostały naprawdę duże i dużo :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry