Dziewczyny, czy któraś z Was ma tak, że absolutnie na nic nie ma ochoty i od wszystkiego ją odrzuca? Oczywiście mowa o jedzeniu. Nie mogę lodówki nawet otworzyć. Przed wejściem do sklepu zbiera mi się na wymioty. Jeść coś jednak trzeba 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jak długo trwa taka szkoła ? Ile lat?Jak po gruzie. Przerzucili mnie do innego grupy bo byłam jedyną osobą która potrafila "normalnie" pisać. Jest ciężko normalnie szkoła jest 5 razy w tygodniu po 5h a prze covid 3x1, 5h więc szału nie ma
Tak i nie mają zadań domowych , a w piątki wycieczki, i dziecko musi obowiązkowo jeździć na wakacje tak przynajmniej w Norwegi . Na luzaka wszystko. Ale minus taki że poziom nauczania u nich na studiach jest taki jak u nas w liceum . Mąż jak u lekarza wylądował to on dopiero książkę wyciągał i czytał co mu może dolegaćMoje dziecko by się tam czuło idealnie
![]()
Dziewczyny, czy któraś z Was ma tak, że absolutnie na nic nie ma ochoty i od wszystkiego ją odrzuca? Oczywiście mowa o jedzeniu. Nie mogę lodówki nawet otworzyć. Przed wejściem do sklepu zbiera mi się na wymioty. Jeść coś jednak trzeba![]()
Moja córka chodziła do przedszkola montesori super,chwaliłam sobie bardzoAle powiem Ci, że jak patrzę czego oni tam uczą się w szkole to szacun. (Dzieciory) Hugo ma 14 lat I oni w szkole gotują, szyja, uczą się o kredytach, jak ogarnąć podatki. Itd. W tamtym roku tego nie było bo covid, ale na wiosnę idą na miesiąc w ramach szkoły "do pracy" Do jakichś firm I tam pomagają żeby zobaczyć jak to jest
Mnie chyba dziś z leżenia coś tak strzykaDziś mnie łupie w krzyżuteż tak macie?
Dziewczyny, czy któraś z Was ma tak, że absolutnie na nic nie ma ochoty i od wszystkiego ją odrzuca? Oczywiście mowa o jedzeniu. Nie mogę lodówki nawet otworzyć. Przed wejściem do sklepu zbiera mi się na wymioty. Jeść coś jednak trzeba![]()
Moja córka chodziła do przedszkola montesori super,chwaliłam sobie bardzo
Dzieci same szykowały sobie jedzenie co chciały,należały kompot wodę lub herbatę, potem sprzątały myły, na ściereczki miały takie specjalne mini suszarki na pranie, nie miały zabawek normalnych typu lalka klocki autka a same edukacyjne, szyły,cedzily,przelewały ułamków się uczyły no bajka dla mnie
Mnie chyba dziś z leżenia coś tak strzyka
Iilość i jakość badań w 100% uzależniona jest od grantów i finansowania. Gdyby w krajach skandynawskich badacze operowali takimi kwotami jak w krajach Europy Środkowej i Wschodniej to by do dzisiaj ryby w rzekach harpunami łowili.Ale ja już o tym pisałam - uczą się szukac informacji, a nie jak u nas wszystko na pamięć. Skandynawia ma jedne z najlepszych wyników badań naukowych w Europie (przynajmniej w naukach ścisłych), więc chyba ten system działa![]()