reklama

wrześniowe mamy 2021

reklama
ja akurat bardzo narzekam na służbę zdrowia, może nie koniecznie na jej jakość a na dostępność, bo jak mam gdzieś czekać 3 mc to wole zapłacić i iść prywatnie no nie oszukujmy się 😊
Mnie irytuje to ze jak mam skierowanie na rezonans to na NFZ muszę czekać ok 6 miesięcy a w tej samej pracowni za 700 PLN termin za 2 dni. A potem się dziwić że te terminy na NFZ się oddalają.
 
Niestety nie udało mi się przyspieszyć wizyty bo nie ma terminu, jedynie gdyby coś niepokojącego się działo to wtedy, no ale nie będę ściemniać ze coś się dzieje. Po prostu to ja się martwię czy wszystko ok. Więc z 11 przepisałam się na 18.03 żeby omówić wynik prenatalnych badań które mam 11.03. Chyba wytrzymam...
A jak nie to się zapisze do mojej starej ginekolog, żeby mi tylko usg zrobiła czy serce ok..
 
Mnie irytuje to ze jak mam skierowanie na rezonans to na NFZ muszę czekać ok 6 miesięcy a w tej samej pracowni za 700 PLN termin za 2 dni. A potem się dziwić że te terminy na NFZ się oddalają.
To wynika tylko i wyłącznie z limitów NFZ. Szpital może wykonać x badań na NFZ i koniec, za resztę NFZ nie zapłaci. Dobrze, jak chociaż sprzęt może pracować prywatnie, to się nie marnuje, ale była taka sytuacja, nie pamiętam, o jaki sprzęt chodziło, ale pomagał osobom chorującym na raka. Mógł być wykorzystany chyba 5razy w miesiącu (taka była refundacja), pr,y możliwości pracy 40 badań dziennie! Komercyjnie nie mógł być wykorzystany,bo była dotacja i to był dramat... Ehh.

Mimo to staram się widzieć też dobre strony, nasi lekarze są bardzo dobrymi specjalistami :-)
 
Na aplikacji w telefonie, trzeba się połączyć. Zrobiłam zapis, to te kreseczki na wykresie 😅 wiadomo, ze ciągłości nie ma jeszcze, ale coś tam złapało 🙂
 

Załączniki

  • IMG_4789.jpg
    IMG_4789.jpg
    59,5 KB · Wyświetleń: 91
reklama
To wynika tylko i wyłącznie z limitów NFZ. Szpital może wykonać x badań na NFZ i koniec, za resztę NFZ nie zapłaci. Dobrze, jak chociaż sprzęt może pracować prywatnie, to się nie marnuje, ale była taka sytuacja, nie pamiętam, o jaki sprzęt chodziło, ale pomagał osobom chorującym na raka. Mógł być wykorzystany chyba 5razy w miesiącu (taka była refundacja), pr,y możliwości pracy 40 badań dziennie! Komercyjnie nie mógł być wykorzystany,bo była dotacja i to był dramat... Ehh.

Mimo to staram się widzieć też dobre strony, nasi lekarze są bardzo dobrymi specjalistami :-)
Wiem o co ci chyba chodzi , mam na końcu języka ale nów mogę sobie przypomnieć , chodzi o taką maszynę w KR która w drobny mak rozwala guzy których się nie da wyciąć , czerniaki oka czy jakieś guzy blisko pnia mózgu . Laser nuklearny czy protonowy jakoś tak
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry