reklama

wrześniowe mamy 2021

Ja jestem po poronieniu w październiku. Bardzo się boję. Jeśli wszystko na wizytach będzie dobrze to na pewno szybko pójdę na L4. Nie będę ryzykować. Chciałabym móc pracować dłużej i rozumiem Wasze decyzje ale po przejściach się poprostu bardzo boję.
Mam tak samo, poronienie we wrześniu boje się iść wcześnie do lekarza, umowie się chyba dopiero na koniec stycznia żeby było już więcej widać jak coś jest 😶
 
reklama
Mam tak samo, poronienie we wrześniu boje się iść wcześnie do lekarza, umowie się chyba dopiero na koniec stycznia żeby było już więcej widać jak coś jest 😶
A który tydzień masz według miesiączki? Ja w dniu wizyty, czyli w piątek będę miała chyba 5+1 (według aplikacji). Masz zapisane jakieś dodatkowe leki?
 
Cześć Dziewczyny. Czekam w kolejce na badanie. Stres mnie zjada. Od 4 nie śpię. Wiem, ze wcześnie mam wizytę i raczej nie zobaczę fasolki, ale kończą mi się prawie wszystkie leki i muszę dostać recepty. Mam nadzieję, że pęcherzyk jest w macicy a nie np. w bliźnie po cc...
Na L4 jeśli będzie wszystko dobrze, pójdę po 14 tygodniu. 6 razy straciłam dziecko i pamiętam jak to jest wracać do pracy po poronieniu... w 2016 r. skończyłam 12 tc, wszystko było dobrze a po kilku tygodniach musiałam wrócić do pracy w szkole bo moje dzieci obumarły... nie chcę znowu tego przeżywać.
 
Ja mam wizytę 11.01. Z pracą jeszcze nie wiem co zrobić. W pierwszej ciąży poszłam od razu i z perspektywy czasu żałowałam, ale bałam się bo pracowałam w laboratorium a to taka wyczekana ciąża. Teraz pracuje w zastępstwie i chyba odejdę jak wróci ta dziewczyna z macierzyńskiego (jakoś kwiecień/maj). Ogolnie teraz też pracuję w laboratorium i jest zagrożenie mikrobiologiczne, ale jednak chyba muszę zostać żeby wybłagać normalną umowę, bo inaczej zostanę bez kasy. To jest dopiero lipa :/
 
reklama
Cześć Dziewczyny. Czekam w kolejce na badanie. Stres mnie zjada. Od 4 nie śpię. Wiem, ze wcześnie mam wizytę i raczej nie zobaczę fasolki, ale kończą mi się prawie wszystkie leki i muszę dostać recepty. Mam nadzieję, że pęcherzyk jest w macicy a nie np. w bliźnie po cc...
Na L4 jeśli będzie wszystko dobrze, pójdę po 14 tygodniu. 6 razy straciłam dziecko i pamiętam jak to jest wracać do pracy po poronieniu... w 2016 r. skończyłam 12 tc, wszystko było dobrze a po kilku tygodniach musiałam wrócić do pracy w szkole bo moje dzieci obumarły... nie chcę znowu tego przeżywać.
Trzymam kciuki, aby wszystko było dobrze. Też się wszystkim stresuję zawsze i wiem jak to jest. Nie byłam jednak w takiej sytuacji. Mi pomaga modlitwa, dawała nadzieję u uspokajała. Jeżeli wierzysz to polecam św. Dominika- patron ciężarnych. Trzymaj się 🙂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry