reklama

Wrześniowe mamy 2022

reklama
reklama
Coś o tym wiem. Po pierwszej stracie teściowa była tak zafiksowana, że zamiast pytać czy ok to pierwsze pytanie było czy po wynikach histopatologicznych wiemy, czy jej syn jest zdrowy... dostałam takiego schiza po tym pytaniu, że o drugiej dowiedzieli się dopiero w dniu zabiegu. Dopiero po wynikach nasienia dali mi spokój, więc teraz już z luźną głową podchodzę do tego "braku taktu" ;)
Ech teściowe.. moją staram się zrozumieć bo sama ponad 20 lat temu poroniła i przeszła przez to podobno długo i boleśnie zarówno fizycznie jak i psychicznie ale nie zmienia to faktu że powinna tym bardziej zrozumieć naszą sytuację a nie stawiać się w centrum uwagi. Ja po prostu przestałam obierać od niej telefony gorzej miał mój małżonek ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry