reklama

Wrześnióweczki

reklama
Za wiele razy się zrazilam, i za długo się staram. Dam znać może jutro zrobię chociaż wolę poczekać do pon

A Wy długo się staralyscie?
Może ja opowiem krótko jak to u mnie było.. To historia dla niedoszłych mam, żeby się nigdy nie poddawały.
To już moja szósta ciąża (aż się dziwię, że jeszcze zadaję jakiekolwiek pytania w temacie ciąży;) powinnam mieć wszystko w jednym paluszku a tu wciąż jakieś pytania, niejasności, zmartwienia.. Eh
W każdym razie
- mam syna 13 letniego,
- druga ciąża- poroniłam w 5tyg
- trzecia ciąża - serduszko przestało bić w 4 miesiącu
- czwarta ciąża- urodziłam synka, 10 pkt ale umarł po 12 godzinach :(
- piąta ciąża urodziłam synka i mam Go w domu :) w marcu 4 latka skończy
- no i szósta ciąża- z nadzięją, że z powodzeniem
Tak więc kobietki, te które dłuuugo się starają i te, którym dotąd "nie wyszło" - ZAWSZE trzeba być dobrej myśli i NIGDY nie tracić nadziei. A los z pewnością do każdej się uśmiechnie:)
Optymistycznie pozdrawiam!:)

Acha, dodam jeszcze, że u mnie po pierwszym porodzie wystąpił konflikt serologiczny (chyba tak się pisze) i nie podali mi immunoglobuliny, a bez niej przyszłe ciąże mają marne szanse.
A nie podali, bo laboratoria określiły mi grupę krwi ARh+ a tak naprawdę mam ARh-
Dziecko miało plus i stąd konflikt.
 
Ostatnia edycja:
Może ja opowiem krótko jak to u mnie było.. To historia dla niedoszłych mam, żeby się nigdy nie poddawały.
To już moja szósta ciąża (aż się dziwię, że jeszcze zadaję jakiekolwiek pytania w temacie ciąży;) powinnam mieć wszystko w jednym paluszku a tu wciąż jakieś pytania, niejasności, zmartwienia.. Eh
W każdym razie
- mam syna 13 letniego,
- druga ciąża- poroniłam w 5tyg
- trzecia ciąża - serduszko przestało bić w 4 miesiącu
- czwarta ciąża- urodziłam synka, 10 pkt ale umarł po 12 godzinach :(
- piąta ciąża urodziłam synka i mam Go w domu :) w marcu 4 latka skończy
- no i szósta ciąża- z nadzięją, że z powodzeniem
Tak więc kobietki, te które dłuuugo się starają i te, którym dotąd "nie wyszło" - ZAWSZE trzeba być dobrej myśli i NIGDY nie tracić nadziei. A los z pewnością do każdej się uśmiechnie:)
Optymistycznie pozdrawiam!:)

Acha, dodam jeszcze, że u mnie po pierwszym porodzie wystąpił konflikt serologiczny (chyba tak się pisze) i nie podali mi immunoglobuliny, a bez niej przyszłe ciąże mają marne szanse.
A nie podali, bo laboratoria określiły mi grupę krwi ARh+ a tak naprawdę mam ARh-
Dziecko miało plus i stąd konflikt.
Agatka, ale przeszłaś!!
Najbardziej chwytające za serce sa te straty po pierwszym trymescie lub juz urodzonego synka! W to nie mogę uwierzyć :( :( :(

Trzymam kciuki za ostatnia ciąże mocno!!! :)
 
Ostatnia edycja:
Może ja opowiem krótko jak to u mnie było.. To historia dla niedoszłych mam, żeby się nigdy nie poddawały.
To już moja szósta ciąża (aż się dziwię, że jeszcze zadaję jakiekolwiek pytania w temacie ciąży;) powinnam mieć wszystko w jednym paluszku a tu wciąż jakieś pytania, niejasności, zmartwienia.. Eh
W każdym razie
- mam syna 13 letniego,
- druga ciąża- poroniłam w 5tyg
- trzecia ciąża - serduszko przestało bić w 4 miesiącu
- czwarta ciąża- urodziłam synka, 10 pkt ale umarł po 12 godzinach :(
- piąta ciąża urodziłam synka i mam Go w domu :) w marcu 4 latka skończy
- no i szósta ciąża- z nadzięją, że z powodzeniem
Tak więc kobietki, te które dłuuugo się starają i te, którym dotąd "nie wyszło" - ZAWSZE trzeba być dobrej myśli i NIGDY nie tracić nadziei. A los z pewnością do każdej się uśmiechnie:)
Optymistycznie pozdrawiam!:)

Acha, dodam jeszcze, że u mnie po pierwszym porodzie wystąpił konflikt serologiczny (chyba tak się pisze) i nie podali mi immunoglobuliny, a bez niej przyszłe ciąże mają marne szanse.
A nie podali, bo laboratoria określiły mi grupę krwi ARh+ a tak naprawdę mam ARh-
Dziecko miało plus i stąd konflikt.
Dzielna z ciebie kobieta ;) tylko brac przyklad
 
Może ja opowiem krótko jak to u mnie było.. To historia dla niedoszłych mam, żeby się nigdy nie poddawały.
To już moja szósta ciąża (aż się dziwię, że jeszcze zadaję jakiekolwiek pytania w temacie ciąży;) powinnam mieć wszystko w jednym paluszku a tu wciąż jakieś pytania, niejasności, zmartwienia.. Eh
W każdym razie
- mam syna 13 letniego,
- druga ciąża- poroniłam w 5tyg
- trzecia ciąża - serduszko przestało bić w 4 miesiącu
- czwarta ciąża- urodziłam synka, 10 pkt ale umarł po 12 godzinach :(
- piąta ciąża urodziłam synka i mam Go w domu :) w marcu 4 latka skończy
- no i szósta ciąża- z nadzięją, że z powodzeniem
Tak więc kobietki, te które dłuuugo się starają i te, którym dotąd "nie wyszło" - ZAWSZE trzeba być dobrej myśli i NIGDY nie tracić nadziei. A los z pewnością do każdej się uśmiechnie:)
Optymistycznie pozdrawiam!:)

Acha, dodam jeszcze, że u mnie po pierwszym porodzie wystąpił konflikt serologiczny (chyba tak się pisze) i nie podali mi immunoglobuliny, a bez niej przyszłe ciąże mają marne szanse.
A nie podali, bo laboratoria określiły mi grupę krwi ARh+ a tak naprawdę mam ARh-
Dziecko miało plus i stąd konflikt.
Matkoo ile sil trzeba niec w sobie zeby walczyc, ja nie wiem czy bym dala rade. Szacun :)
 
reklama
Ja poki co zadnych dolegliwosci. Czasami trudno uwierzyc ze lokator jest w srodku. Brzuch mnie tylko czasami boli napina a tak to luz.
Jeszcze nie mowilam corci o ciazy bo chce jej powiedziec po potwierdzeniu u gina. Tak mnie korci a wizyta dopiero za 2 tyg.
Babciom tez powiem chyba dopiero po wizycie ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry