jestem
i mega wkurzona na maksa...
dziewczyny nie mam sily do tego lekarza...
zmoenilam na niego, zeby nie chodzić prywatnie a i tak te wizyty są prywatne bo placę miesiecznie za usługi ubezpieczenia 120 zł...
ale do rzeczy... wizyta trwała 7 minut!!!! zobaczył badania przepisał mi dwa opakowania furaginum mam wziąc 3x2 tabletki na bakterie w moczu - potem wziąć posiew zrobic...nie zrobil usg... podobno, zeby zrobił usg muszę suię umówić na dwie wizyty pod rząd...szlak mnie tragfi... na dodatek zbadał mnie na koźlre i mowi do mnier" no nie wygląda to źle..." i L4 mi nie dał!!! czujecie bo powiedział, ze jestem dwa dni wcześniej...!!!i mam do niego 5 przyjechać...mówię mu, ze w maju nie dam rady na majowke przyjsc na wizyte bo nie mam z kim dziecka zostawić... a on mi o maju gadac teraz nie bedziemy... a L4 wydstawi mi na 30 dni i wypadnie mi wizyta 2 maja!