reklama

Wrześniówkowe mamy

Nic straconego, ja już od jakiegoś czasu czytam sobie nasze dawne wpisy z wątku głównego, jestem na 3 wrześniu 2007 i właśnie jakiś czas wcześniej Etka się rozpakowała:-) I jak tak sobie czytam te nasze dyskusje, pytania i wątpliwości to mam niezłą radochę i normalnie łezka w oku się zakręca...:tak::-D:-D

przyznam szczerze ze cholernie zaluję ze tak pozno odkrylam Wasze forum, akurat teraz kiedy juz nie mam tyle wolnego czasu... szkoda ze jak bylam w ciazy to nie mialam internetu:-(:-(:-( moge sobie tylko wyobrazic jaka frajdę mialyscie z tego forumi i ze wspolnych rozmów ,ja juz od 6 tyg bylam na zwolnieniu- nie dlatego ze ciaza byla zagrozona i siedzialam w domu i taaaaaaaaaka szkoda ze nie miałam okazji wówczas z Wami pogadac....:-(:-(
 
reklama
Agulka mnie sie podoba i fajny pomysl z ta lala:tak:

U nas taka ochyda za oknem ze pies z budy nosa by nie wystawil a ja powinnam ruszyc sie z domu i pozalatwiac pare spraw.No i o 16 mam dentyste i musze isc z dzieciakami.:baffled:
 
Monia-zauważyłaś, że nasze pociechy są z tego samego dnia?.

no ja wlasnie ostatnio szukalam jakiegoś rówieśnika Mateuszka ale nie umialam znalezć. musialam przeoczyć. A o której godzinie urodzilaś?



ja też nie jestem za bardzo za tym aby posylać dziecko 6 letnie do szkoly chyba ze to będzie bardziej na zasadzie zabawy niż nauki.

A u nas sie super rozpogodzilo, świeci sloneczko i jest w slońcu 22stopnie no i oczywiście zero wiatru. pogoda jak w lato:-):-):-)jak tylko Mati się obudzi i zje obiadek to zmykamy na podwórko, bo w taką pogode to aż grzech w domu siedzieć.

Ja też żaluje że nie mialam prędzej internetu i że tak pózno znalazlam te forum bo super się zwami gada szkoda mi tylko że nie jestem a wami od początku :-(:-(
a o nadrobieniu tego co pisalyście to wogóle nie marze bo wiem że nie uda mi sie nadrobic ok 1000 stron:no2:
 
Nic straconego, ja już od jakiegoś czasu czytam sobie nasze dawne wpisy z wątku głównego, jestem na 3 wrześniu 2007 i właśnie jakiś czas wcześniej Etka się rozpakowała:-) I jak tak sobie czytam te nasze dyskusje, pytania i wątpliwości to mam niezłą radochę i normalnie łezka w oku się zakręca...:tak::-D:-D

A ja jestem dzisiaj 2 dzień na kopenhaskiej i waga już pokazuje 1,5 kg mniej:szok::szok::szok: Jestem w szoku. Wczoraj wieczorem się zapomniałam i zjadłam kilka chrupek kukurydzianych, mam nadzieję, że diety szlag nie trafi:baffled: Ale oglądałam mecz i jakoś tak machinalnie łapsko samo poszło. Dzisiaj boli mnie coś głowa, ale piję kawkę i jakoś powoli przechodzi. I tak jestem dzielna, bo mąż mnie wczoraj katował - wymyślił sobie na kolację tosty z serem i boczkiem... Ach... Na samą myśl ślinka leci...

Nawet mi nie przypominaj o porodzie,nie chcę tego pamiętać he,he :no::no::no::no::crazy:
I następna na gul mi wskakuje :rofl2::zawstydzona/y::cool2::eek:


Właśnie miałam Ci też podpowiedzieć o jeszcze prościejszym sposobie....podobny do Twojego....kładziemy brystol biały i gdzieś z tyłu lampkę aby światlo padalo na daną rzecz i odrazu Ci wtedy wychodzą cienie:tak: Będę musiała kiedyś spróbować ale mam za mało miejsca w domu i boję się że Olka zaraz będzie chciała to sobie wziąść i może mi pobrudzić:tak: A jak rozmiar sprzedajesz ubranek po córci????


Adres e-meil proszę bo mam ich ze 4,trzy dziecięce i jedne z odzieżą dla Pań
 
:-) Agulka fajny pomysł przynajmniej widać jak leży na "dziecku" :laugh2:

Ja też całą ciąże byłam na zwolnieniu i przed ciąża też. Zwolnienie nie z powodu lenia, ale z powodu zagrożenia ciąży pisałam chyba, że miałam przeogromnego krwiaka koło Kubalki.

Ślubny już w domu i trochę odpoczne od Kubalki bo normalnie mnie rozwala jesgo energia :dry: :tak: jakby go tak podłączyć to mógłby komórki ładować.

Aaaaaaa MAMY TRZECIEGO ZĄBKA!!!!!! Dziś wyszedł!!!!!! Co prawda dopiero przebił skóre, ale już jest!!!!! Lewa górna jedynka!!!!
 
reklama
Etka - nie gniewaj się, że przypominam o porodzie, bo do opisu tegoż jeszcze nie dotarłam, a nie pamiętam, że był traumatyczny... Mea culpa:baffled::sorry2::sorry2::sorry2:

A ja zaraz zbieram się ze starszym do przychodni. Mam nadzieję, że te krostki to nic poważnego ani kłopotliwego. A pogoda zrobiła nam się przed chwilą iście wiosenna, cieplutko i słonecznie, a od rana była padaka. Może wybierzemy się w końcu całą hałastrą na spacer, przynajmniej do 18:00, bo potem obgryzanie paznokci z nerwów i kibicowanie - mecz naszego Turowa w ćwierćfinale Pucharu ULEB w Turynie:-). Przychodzi sąsiad z kolegą, więc będzie mała imprezka, no chyba, że nasi przegrają to stypa:-D:-D:-D Tfu, tfu na psa urok!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry