reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Ja znowu wpadam tylko na moment. Nie mam teraz szans czytać co tam u Was, przepraszam.
U nas na froncie chorobowym nieciekawie. Oskar po wyjściu ze szpitala zaczął wymiotować i mieć biegunkę. Trzyma go już od soboty. Ciągle mu daję pić żeby się nie odwodnił, on co jakiś czas wymiotuje i robi wodniste kupki :-( a poza tym śmieje się, bawi i wygląda na bardzo zadowolonego.
Idę dzisiaj do lekarza, zobaczę co mi powie.
No i wychodzi że Oskar zastosował broń biologiczną: podobne objawy miałam już ja, mój mąż i moja mama :baffled:

A przez to wszystko nie wracam jutro do pracy. :sorry2:
 
Doti szkoda mi Twojego maluszka i zycze duzo zdrowka dla niego,a Ty kobito wypoczywaj i bardzo dobrze ze jutro wolne.

A ja zapomnialam wczesniej napisacze nauczylismy mala kosi-kosi,papa na pozegnanie i jak powiemy nie to kreci glowka - nie nie nie tak slodko.
 
Zostawic was na jeden dzien a tu juz 10 stron napisanych:szok:.Nie da sie za wami zadazyc.
Doti zycze duzo zdrowka dla was.

A ja dostala @ wczoraj i normalnie mam wrazenie ze mi kregoslu peknie.Wzielam juz No-spe mam nadzieje ze mi zaraz przejdzie.Postaram sie ponadrabiac wczorajszy dzien.

Buzka dla wszystkich
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry