reklama

Wrześniówkowe mamy

Ja tak szybciutko, bo dzisiaj mam strasznie zabiegany dzień,sprzątam, pomagam mamie w kuchni i już padam...
WESOLUTKICH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY,
TUZINA JAJCÓW I ZAJCÓW,
BAB PIASKOWYCH ORAZ DROŻDŻOWYCH,
MAZURKÓW FRYWOLNYCH NO I SWAWOLNYCH,
DYNGUSA MOKREGO I ŚMIGUSA ŻWAWEGO!
i oczywiście zdrowych,dorodnych dzidziusiów (i grzecznych!:-D ) życzę Wam wszystkim.
Poza tym muszę się pochwalić,że byłam dzisiaj na USG wreszcie,pan doktor Krasnoludka wybadał dokładnie, pomierzył i jest zdrowy i wesoły (sądząc po tym,jak się szybciutko przemieszczał w brzuchu :-) ), waży 170g. Jak będę miała jutro więcej czasu to może wkleję zdjęcie.
Na razie życzę dobrej nocy i miłego święcenia jutro.
 
reklama
Aina - to moze bedziesz mogla nam tu wleic foto krasnalka?
Maraniko - nr telefonu do mojego gina: 58 555 04 49, przyjmuje w Sopocie na Paderewskiego 13 i nie ma ustawionego sprzetu usg tak by moc nagrywac :( wiem, bo wczoraj o to pytałam. Ostatnio polecała mi znajoma (która sama jest lekarzem) dr. Preisa z Gdańska Zaspy (607 602 603, nr moze być nieaktualny). Na Morenie w Swissmedzie jest z opcją Dopplera.
 
Dzięki serdeczne Carioca:tak::tak::tak: Na morenę troszkę daleko, ale jak tutaj nie będzie terminu to się tam wybiorę. Jeszcze raz wielkie dzięki, mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu rozwieję swoje wątpliwości no i będę mogła zrobić niespodziankę mężulkowi:tak:
Aina gratuluję zdrowego maluszka, oby tak dalej:-)


Dobranoc...
 
Wiatam wszystkie ja tylko na chwileczkę, żeby również dołączyć się do życzeń świątecznych wszystkiego co najlepsze oraz samych pogodnych i radosnych dni, szybko rosnących brzuszków i tego września jak najszybciej;-) :-) .
Maraniko nareszcie jesteś:-) .
 
Witajcie ponownie! Na początku pędzę z serdecznymi życzonkami dla Was, kochane Wrześnióweczki, i dla Waszych maleństw! Duuuużooo zdrówka i spokojnej ciąży, a przede wszystkim, żeby każdej z nas wszystko ułożyło się jak najlepiej i najszczęśliwiej!

Nuśka - też się cieszę, ciekawe, czy wszystkie dziewczyny nas przegonią i rzeczywiście będziemy ostatnie?

Widzę, że choróbska czepiają się wszystkich, dużych i małych. U nas w domu paskudztwo panowało przez ostatnie trzy miesiące. Synek na zmianę - tydzień w żłobku, trzy tygodnie chory; antybiotyk za antybiotykiem; ja kicham nie miłosiernie od stycznia. Teraz - jak się zdaje - wszystko zmierza ku lepszemu. Może, jak się ociepli to się wszystkim lepiej zrobi.

Jeśli chodzi o moje maleństwo w brzusiu, to zobaczę się z nim dopiero 16-go. Będę miała wtedy też wyniki z testu PAPPA, które zlecił mi mój doktor. Trochę się pękam, bo w poprzedniej ciąży, nie było mowy o podobnym badaniu. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
 
wszystko Atruviell pewnie będzie ok, u nas już świątecznie, mamy w domku teściową, staram się jak tylko umiem nie uprzykrzać nam wszystkim współnych świąt.
pomimo choroby poszłiśmy z synkiem ze święconym i szymon jest pod wrażeniem, mówi że zabili Jezusa na krzyżu i on umarł i pilnuje go wojsko (strażacy stali przy symbolicznym grobie), mówię wam taki mały prawie 4 latek i już tyle rozumie. Jutro jedziemy do tesciowej a pojutrze do moich rodziców, no i jeszcze zrobiłam porządek w swoim sercu i poszłam do spowiedzi nie byłam 2 lata tak jakoś nioe było okazji no i motywacji, ale dużo o tym myślałam i bez komunii jest trudniej wytrwać w swoich postanowieniach, co z tego że chodziłąm co niedzielę do kościoła ale to tak jak na pół kochać.
 
Ja znowu szybciutko,tylko,żeby opowiedzieć Wam,że tez byliśmy z naszą Małą do święcenia dzisiaj, bardzo jej się podobało, ona na razie wie tylko,że w kościółku mieszka Bozia :-D . Spróbuję załączyć zdjęcie, jak pokazuje,jak musiała podnosić wysoko koszyczek,żeby ksiądz poświęcił jedzonko :-) .
 
Maraniko Ty martwisz sie małym przyrostem wagi a raczej rosnącymi piersami a ja... az szkoda gadac... mój biust osiągnął juz rozmiar F a to czwarty miesiąc... ciekawe co bedzie dalej :szok:

CHCIAŁAM ŻYCZYĆ WAM ZDROWYCH ORAZ SPOKOJNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH!!!!

Skacze zajączek po lesie i życzenia Wam niesie
przez pisanki przeskakuje Alleluja wykrzykuje
po czym znika w długich susach cały mokry od dyngusa!!!
 
reklama
No, wielkanocna niedziela prawie za nami. Właśnie wróciliśmy od teściów, jak ja uwielbiam moje malutkie, cichutkie mieszkanko... Po wizytach u teściówki zawsze boli mnie głowa... :)

Za to jutro wypad do moich rodziców. Ciekawe, czy zdołamy przedrzeć się do nich na sucho. U nas jak zwykle tradycja zamienia się w skaranie boskie :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry