Mam pytanie do bardziej znających się, jest jakiś powód, dlaczego mogę nie dostać zwrotu za Mateusza ze Skarbówki?? Dostałyście już?
Jejku, ja już zapomniałam, że dostałam. A dostałam w marcu. Jakie mogą być powody nie otrzymania przez ciebie zwrotu podatku?
- zbyt późne złożenie rozliczenia w US - tzn. pod koniec kwietnia, jeśli tak to po prostu jeszcze nie zdążyli sprawdzić i wysłać kasy. Czas mają do końca lipca, o ile pamiętam.
- jeśli twój mąż nie rozlicza się PL a ty miałaś zbyt niski dochód (kwota zwolniona z podatku) to się nie należy;
- dochody z działalności gospodarczej i rolnictwa nie są brane pod uwagę;
- powstał jakiś błąd podczas wypełniania pita i niedługo dostaniesz zawiadomienie do domu o konieczności dokonania korekty.
Więcej powodów na razie nie przychodzi mi do głowy.
Witam. Test zrobiony po południu. 1 kreseczka
:-) Jutro rano powtórzę, tak na wszelki wypadek;-)
No to ładne kwiatki. A ja już miałam nadzieję, ze zostaniemy znowu ciociami


Muszę wam napisać, że się wkurzyłam niemiłosiernie dzisiaj. Miesiąc temu oddaliśmy do naprawy na gwarancji nasz ABC Design Astro, czyli wózek Tymka, bo "rozjechały" się koła. Oddaliśmy samą gondolę i ramę bo tylko tam były usterki, siedzisko spacerówki zostało w domu, bo nie było potrzeby oddawać. Dostaliśmy wózek zastępczy i wróciliśmy do domu z optymistycznym nastawieniem. Po miesiącu poszliśmy zapytać się co się dzieje, bo obiecano nam naprawę w ciągu 3 tygodni maksymalnie, a tu miesiąc minął i cisza. Okazało się, że wózek zaginął razem z całą dokumentacją reklamacji. Dobrze, że mięliśmy swoją kopię druku gwarancji, bo babka nie chciała nam uwierzyć, że oddaliśmy ten wózek w ich sklepie. Dostała tydzień czasu na sprawdzenie co się dzieje z naszym wózkiem. Dzisiaj właśnie minął i znowu wybraliśmy się do tego sklepu, z ciocią, która mówi perfekt po niemiecku (bo wózek kupiony był w niemieckim sklepie). A tam się dowiadujemy, że fabryka, bez żadnej konsultacji z nami zwróciła do sklepu pieniądze za nasz wózek, bo niestety w dziwny sposób zaginął po nim wszelki ślad. A żeby było śmiesznie, to oddali nam o 70 Euro mniej niż zapłaciliśmy za niego, bo podobno odliczyli zużycie wózka (wózek kupiliśmy ponad rok temu). Ciocia nie była w stanie nic więcej nam pomóc, bo sama nie za bardzo znała się na przepisach, a my tym bardziej. No więc wzięliśmy te pieniądze i musiliśmy na wariata kupić nowy wózek, bo przecież Tymek w czymś jeździć musi. Za otrzymany zwrot pieniędzy kupiliśmy Chicco SimplyCitiy. Kosztował 109 Euro. Nie było nic lepszego w tej cenie, a za tydzień jedziemy na wakacje, więc potrzebowaliśmy ten cholerny wózek na już. Na różnicy kursowej i "amortyzacji" wózka straciliśmy prawie połowę tego co zapłaciliśmy za ABC Design. Jestem wściekła i bezsilna, bo przez nieznajomość języka nawet nie potrafię się wykłócić o swoje




a mam przemożne uczucie, że nas okradziono. W końcu za ABC Design zapłaciliśmy 230 Euro, a dostaliśmy 160 Euro zwrotu. Eh, w ogóle to kończę myśleć o tym, bo mnie szlag trafia jak sobie pomyślę, jak daliśmy się wkręcić




A teraz drobne ogłoszenie:
Mam do sprzedania siedzisko do ABC Design model Astro (bez stelaża) + torba na ten wózek + parasol przeciwsłoneczny. To wszystko co się zostało po pierwszym wózku Tymka.