reklama

Wrześniówkowe mamy

Kasiu rozumiem Ciebie doskonale na samym poczatku mialam to samo, nie wazne co tesciowa powiedziala to mialam ochote ja ...... w sumie to nadal mi to zostalo, ale mam swiadomosc ze to jest zwykla zazdrosc o jej czas spedzony z Julia- wredna suk.. jestem bo ona nam naprawde pomaga:sorry:

Hruda wiem co czujesz moj zwiazke to tez ciagla walka o to zeby bylo dobrze i czasem mam wrazenie ze tylko ja walcze.... chyba obydwie mamy to samo tzn nie dobranie charakterów:-(
 
reklama
Hruda, ostatnio pisałaś, że Staś spadał Ci z przewijaka i zamiast płakać to się śmiał. Ja wczoraj miałam podobnie. Maciuś próbował się podnieść opierając się o stolik pod tv i zarył wargą w ten stolik. Krew się polała, płacz nie z tej ziemi. Więc wzięłam go na ręce, dałam smoka, a ten w brech:szok: Chichra się i chichra. :-D

A dziś "jechał" samochodem:tak::-) Takim na monety;-) Kręcił kierownicą i gadał: edzie, edzie. Rzecz jasna znaczy to: jedzie, jedzie:-D:tak:
 
Hruda, ostatnio pisałaś, że Staś spadał Ci z przewijaka i zamiast płakać to się śmiał. Ja wczoraj miałam podobnie. Maciuś próbował się podnieść opierając się o stolik pod tv i zarył wargą w ten stolik. Krew się polała, płacz nie z tej ziemi. Więc wzięłam go na ręce, dałam smoka, a ten w brech:szok: Chichra się i chichra. :-D

A dziś "jechał" samochodem:tak::-) Takim na monety;-) Kręcił kierownicą i gadał: edzie, edzie. Rzecz jasna znaczy to: jedzie, jedzie:-D:tak:
\
no no, jasne ze tak :tak::-D
hruda- tak mysle caly czas o tobie i powiem ci, ze cie strasznie podziwiam. ja bym nie wytrzymala takiej hustawki. ale troszke cie juz poznalam i wiem, ze kto jak kto ale wlasnie ty dasz rade! przeczekaj to i znowu bedzie git.
 
Iza ten problem, że w prewencji :/ i Katowice mu się marzą mam nadzieję, że NIE dostenie tam pracy!!!!!! Wiem bardzo szczera jestem ale serio chce miec męża i ojca mojego dziecka w domu!!!!

Asiu ja też jak cos mi nie pasi to staje się wredną okropną s*** w dodatku mam tą wadę, ze potrafie prosto w oczy powiedzieć coś bardzo "miłego" odwrócić sie na piecie i wyjsc :/ czsem to gryze sie w jezyk, ale.....tesciowa tez jest bardzo pomocna, ale jak słysze to "choć mój wróbelku" mam ochotę chwycić krzesło i jej p*** w łeb.

Jak pierwszy dzien została z Kubą napisałam jej karteczke co wolno czego nie z moim dzieckiem :/ w jednym punkcie zaznaczyłam na czerwono NIE UBIERAC GRUBO!!!!!! ABY SIE NIE ZGRZAŁ I NIE ZACHOROWAŁ!!!! Ona ma manie dziecku zimno i nawet jak jest 30 stopni mówi, że bedzie mu chłodno i jakby mogła to.... ale chyba zdaje sobie sprawe co by jej sie talo gdyby tak zrobiła. Wiem jak to brzmi Kasia Dominator, ale na łeb sobie nie pozwole wejsc i niech czuje kto tu jest mama i tata Kubusia.

Podsumowując TESCIOWE PRECZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Bojdziu jak sie wyprowadzi to otocze dom drutem kolczastym i podłącze do prądu!!!
 
Przed wczorej wkurzyłam sie na kuzynke R. Mamy dzieci w podobnym wieku i pytała się co nowego bo dosc długo sie nie widziałysmy. No to opowiadam co tam u mnie, u R u Nas i Kubusia, że chodzi i takie tam. A ona na to on jeszcze nie chodzi bo wg niej chodzenie jest jak dziecko sie samo puszcza lub wstaje z siedzenia lub kucania i idzie, a ja jej na to że własnie tak jest sam sie puszcza i wstaje bez podtrzymywania. A ona, że napewno nie. Wkur*** sie jak nie wiem.

Wczoraj poszlam specjalnie do niej z Kubusiem wyjełam go z wózka postawiłam na podłodze a ten czmych do zabawek jej gały chciały w orbit wyskoczyc, a ja miałam cichą satysfakcje :) juz nic nie mówiła na ten temat :)
 
reklama
Przed wczorej wkurzyłam sie na kuzynke R. Mamy dzieci w podobnym wieku i pytała się co nowego bo dosc długo sie nie widziałysmy. No to opowiadam co tam u mnie, u R u Nas i Kubusia, że chodzi i takie tam. A ona na to on jeszcze nie chodzi bo wg niej chodzenie jest jak dziecko sie samo puszcza lub wstaje z siedzenia lub kucania i idzie, a ja jej na to że własnie tak jest sam sie puszcza i wstaje bez podtrzymywania. A ona, że napewno nie. Wkur*** sie jak nie wiem.

Wczoraj poszlam specjalnie do niej z Kubusiem wyjełam go z wózka postawiłam na podłodze a ten czmych do zabawek jej gały chciały w orbit wyskoczyc, a ja miałam cichą satysfakcje :) juz nic nie mówiła na ten temat :)
Ja tez bronie jak lwica swoje dziecko...wczoraj bylam u mamy w pracy a babcia jak to babcia chwycila wnusia i smiga znim od pokoju do pokoju...i slysze tylko komentarz: jaki on grubasek, jaki gruby...no na litosc boska jaki on gruby?:szok::wściekła/y: fakt - jest wiekszy ale proporcjonalny, nie jakis szczypiorek...czy ci ludzie nie moga sie powstrzymac od takich glupich komnentarzy?:growl::wściekła/y::eek:

A u mnie po staremu...czyli nie przespana noc, wylane litry lez...bo km ilez mozna dostawac w ciaz ten sam bok? Od 2 lat J z uporem maniaka rani mnie w ten sam sposob, mimo ze tyle razy o tym rozmawislismy i wydawalo mi sie juz tyle razy wyjasnialismy i sprawa jest jasna - "tak sie nie postepuje"!!! Ale on podczas kolejnej rozmowy dziala identycznie destruktywnie...to jakas psychoza...
Tak :tak:Asiek - kompletnie nie dobranie partenrow z tym ze mojemu J to tylko drugi J w wersji kobiecej jest przeznaczony, innej opcji nie ma, tylko jego uczucia i racja jest najwlasciwasza, i tylko jego "widzi mi sie" jest dowodem prawdziwej milosci bo moje...to lipa jakas, moge sie nim wypachac!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry