oj Blimka

Ale sie wzruszylam... Ja ostatnio ciagle placze, mam takie skoki nastroju
napisze wam co u mnie
wiec..troszke nie wyrabiam..bo to comialo byc dawno i na pewno z mieszkaniem ciagle sie odwleka..teraz czekam na taka karte wazna, czlonkostwa w spoldzielni mieszkaniowej jakby..zebym pozniej mogla postarac sie o domek dla siebie...
jest mi troszke ciezko.. Bardzo zmeczona jestem.. Chodze bardzo pozno spac, a wstaje po 6, kolo 7...
Psychicznie podupadam

Nie mam zbytnio kontaktu z rodzina i bardzo mi tego brakuje

Wiem ze pewnie powiecie ze powinnam wrocic itp, ale wiecie..w Polsce nawet nie mam ubezpieczenia.. Tutaj mam prace, moge isc na macierzynskie niedlugo.. Tutaj moge miec dom ( o ironio

)
Ojciec dziecka tez ostatnio troszke lepiej sie zachowuje, ale boje sie ze to jakas zagrywka z jego strony..wiec jestem ostrozna.. Pisania na forum tez mi okropnie brakuje..Bo bardzo to lubilam..
mam nadzieje ze teraz to bedzie tylko do przodu bo juz nie mam sily dziewczyny..nawet jesli robie to dla syna..
czasami mysle wlasnie ze najlepiej byloby mi wrocic, ze to najlatwiejsza droga..ale przeciez nie zwale sie rodzicom na glowe...
podczytuje Was czasami, jesli tylko mam mozliwosc wejscia na kompa
czuje ruchy mojego dziecka juz tak porzadnie..kopie jak prawdziwy pilkarz.
Swoja droga to jeden z moich braci zapalony Wislak, drugi legionista.. i sie smieja ze ma krew wymieszana, ale football i tak bedzie kochac
jedyne co mnie pociesza to to.. ze narazie mam pieniadze..i zdaje sie ze bede je miala

Wydaje mnostwo na ciuszki dla mojego malego.. juz nawet szlafrok mam
tesknie za wami, nie zapominajcie o mnie prosze
