izabela352
Fanka BB :)
ha! piotrus dzisiaj przez caly dzien powtarzal "ma-ma-ba-ha-ma" czyzby cos sugerowal? 

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

no coz...
Ja sobie teraz strzelam butle...wina! no nie cala, nie cala...;-). chociaz nie, kolacji nie jem. przegryze tylko ogorka kiszonego (uwielbiam) i moze uda mi sie dotrwac do rana. a jak nie to sobie walne w nocy butle na spole z piotrusiem![]()

NO ja też caluy czas mam nadzieje ze to tylko ta trzydniówkaMonia-mam nadzieję, że to nic powaznego i szybko będzie ok, może to ta trzydniówka, bo coś głośno o niej tu ostatnio
U nas ogólnie bez zmian, ale wczoraj wieczorem Olafek kiedy wzięłam go takiego już śpiącego na rączki, mocno objął moja szyję rączkami, wtulił buźkę w mój policzek i powtarzał ma-ma ma-ma ehhhhh normlanie się rozpłynęłam, dla takich chwil warto żyć!!![]()
![]()

Mati też ostatnio mówi mama ale nieświadomie bo dla niego to wszystko jest mama
Witam
Monia Nomi jak dzieciaczki lepiej? Gorączka spada? Trzymam kciuki aby to nic poważnego bo my jesteśmy na antybiotyku( najpierw była gorączka 37,7 później 38,5 a na końcu powyżej 39 i ciężko było ja zbić) ale na szczęście zaczął działać gorączka spadła no i nawet obiadek zjedzony. Nie ma nic gorszego niż chore dziecko, już lepiej patrzeć jak nawet marudzi niż leży taki bez życia biedniutki.
.
Mam nadzieje ze to tylko "jednorazowy wyskok"i bedzie juz dobrze.
Goraczka spadla juzsie smieje i bawi wiec chyba nie jest zle.
Monia a jak u ciebie???????
dotarlam do was w koncu... ostatnio troszke was podczytuje, troszke udzielam sie na innych watkach, ale na glowny brakuje czasu.
naomi- ciesze sie, ze z malutka juz ok
monia- jak twoje dzieciatko?
.
byl taki marudny, jęczący ale teraz zmierzylam mu temp. i 36.2
:-)

:-)





. Poprostu trzeba mieć dużo cierpliwości
.
.Hej
Jak tak was poczytuje to niektórym właśnie zazdroszcze tych "jedzących dzieci".
Mojego własnie trzeba gonić. Najlepiej to by tylko cyc i cyc. Jak jestem w pracy to chyba wie że trzeba jeść to troszke kaszki i czasami deserek mama w niego wmusi. O obiadkach to nie gadam poprostu ma awersje. Jak go dzis karmiłam przed kąpaniem kaszką to była wszędzie. Poprostu trzeba mieć dużo cierpliwości
.
Fajnie, że niektóre maluchy tak wzruszaja swoje mamusie. Mój mnie czesto wzrusza ale mama nie gada.
Dzisiaj dziadek zamontował Konradkowi HUSTAWKĘ na ogródku. Jak on się chichrał:-).
Pozdrowionka dla wszyskich wrześniówek i ich pociech i żeby były zdrowe.
