reklama

Wrześniówkowe mamy

Dzień doberek!!
Nuśka-mam taki sam telefonik:tak: z tą różnicą, że różowy. Spisuje się bardzo dobrze:-)
Monia-dobrze, że malutkiemu już lepiej..zapalenie krtani czasem ma bardzo ostry przebieg ale widzę, że Mateuszek poradził sobie z tym po męsku:tak:
Donkat-odczułam Twój brak na forum:tak::-D
Klavell-gratulacje dla Hani!! Potem pójde na zamkniety oblookać fotki, bo na razie powinnam coś popracować:baffled:

Wiecie co, mam baardzo dobrą koleżankę (nie szafuje słowem przyjaciółka, chyba mam za duże wymagania:-D) i od urodzenia Olafka straciłyśmy kontakt.. Tzn.. bylo tylko parę sm-ków i na tym koniec. Otóż ona rozstaje się ze swoim mężem, jest w trakcie rozwodu, mają 7-letniego synka, z troszke opóźnionym rozwojem:-( Ta moja kumpela przez to wszystko nieżle się podłamała i zerwała kontakt prawie ze wszystkimi swoimi znajomymi. Zmieniła nr telefonu.. Wspaniały mężuś został w ich mieszkaniu, ona przez to musi waletować u koleżanki, za auto którym do tej pory jeżdziła kazał sobie zapłacić tzn. po prosu jej sprzedał:szok: w przeciewnym razie chciał jej zabrać..i ogólnie robi jej problemy z rozwodem, co za ch**!!:wściekła/y::wściekła/y: I do czego zmierzam...wczoraj do mnie napisała!! Bardzo się cieszę.. i chce się spotkać i pogadać.. Dużo żalu było sms-ie.. Strasznie się stęskniłam..
 
reklama
Wiecie co, mam baardzo dobrą koleżankę (nie szafuje słowem przyjaciółka, chyba mam za duże wymagania:-D) i od urodzenia Olafka straciłyśmy kontakt.. Tzn.. bylo tylko parę sm-ków i na tym koniec. Otóż ona rozstaje się ze swoim mężem, jest w trakcie rozwodu, mają 7-letniego synka, z troszke opóźnionym rozwojem:-( Ta moja kumpela przez to wszystko nieżle się podłamała i zerwała kontakt prawie ze wszystkimi swoimi znajomymi. Zmieniła nr telefonu.. Wspaniały mężuś został w ich mieszkaniu, ona przez to musi waletować u koleżanki, za auto którym do tej pory jeżdziła kazał sobie zapłacić tzn. po prosu jej sprzedał:szok: w przeciewnym razie chciał jej zabrać..i ogólnie robi jej problemy z rozwodem, co za ch**!!:wściekła/y::wściekła/y: I do czego zmierzam...wczoraj do mnie napisała!! Bardzo się cieszę.. i chce się spotkać i pogadać.. Dużo żalu było sms-ie.. Strasznie się stęskniłam..

Shinead to fajnie że koleżanka się wreszcie odezwała i przykro mi że jej życie tak dokucza, ale wiedz że powinno być lepiej ale zanim będziemy osądzać to trzeba pamiętać że wszystko ma 2 strony medalu.
Mie nie było 2 dni bo wczoraj mieliśmy przyjęcie urodzinowe Wiki i ful roboty z tym związanej a dziś na 12 mam do pracy a trzeba jeszcze dom ogarnąć i tp
Przyjęcie w miarę się udało wszyscy byli chociaż widać było że czasem się nie kleiło ale ciężko posklejać stare rany i wiem że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś nawet przyjechała P chrzestna małej kochana moja ale widać było że siedzenie ją męczy pokazała mi usg jejuś jaka mała fasole czka kochana a krwiaczek jest daleko od zarodka i z boku i troszkę niżej więc mam nadzieje że nie zagraża tak maleńtasowi
Mała dostała mnóstwo prezentów, szok ale była zadowolona i zdziwiona tyle gości tyle rzeczy tylko dla niej:
Dostała :
- rowerek (zielono żółty)
- tygryska na biegunach
- wózek spacerowy dla lalki
- łóżeczko dla lalki
- lalkę Agatkę taką maluśką co mówi mama tata śmieje się i płacze(jak baby born ta mniejsza)
- lalę taką szmaciankę bardziej do przytulania
- kolorowe mebelki (2 krzesełka ze schowkami i stolik z drewna)
- kurtkę na zimę (ciocia konsultowałą wybór)
No i mała królewna była gwiazdą nie płakała jadła wszystko często zajmowała się sama sobą wśród innych dzieci
 
Agulka jak piersza noc Adasia w pokoju dzieciecym:confused: ja tez kombinuje zeby przeniesc malego do pokoju Oli ale boje sie ze rano beda sie nawzajem budzic :dry:

Jestem bardzo szczęśliwa ,że Adaś mieszka już w swoim pokoju z Mają. Pierwsza noc, wiadomo, trochę inna niz wszystkie, ale za to druga ( czyt. dzisiejsza) super. Jak usnął o 20 to dopiero obudził się przed 4 na mleczko i jak zawsze juz go wzięłam do nas. Obudził się na dobre o 5:30:szok:
Mam nadzieję że z każdym dniem będzie coraz lepiej:tak::tak::tak:
I po urodzinkach zdjecia na zamknietym
HANI CHODZI

Adaś jak zaczął ponad tydzień temu chodzic to teraz nie możemy go zatrzymac. Wszędzie Go pełno. Gratuluję:-):-):-)

Igor przeważnie śpi:-) całą msze. Chyba ksiądz przynudza ;-);-)
My do Kościoła wychodzimy tak żeby Adaś zasnął po drodze, bo inaczej nici z modlenia:-D:-D:-D Wyłazi z wóżka i "śpiewa"
A wogóle to chyba jakiś artysta mi rośnie. Bo jak rano wstaje od razu biegnie do wieży i ją włańcza ( sam, bo się nauczył) :szok: bierze mikrofon i śpiewa lalalalalala:laugh2::laugh2::laugh2:

Dzień doberek!!
Monia-dobrze, że malutkiemu już lepiej..zapalenie krtani czasem ma bardzo ostry przebieg ale widzę, że Mateuszek poradził sobie z tym po męsku:tak:
Donkat-odczułam Twój brak na forum:tak::-D


Wiecie co, mam baardzo dobrą koleżankę (nie szafuje słowem przyjaciółka, chyba mam za duże wymagania:-D) i od urodzenia Olafka straciłyśmy kontakt.. Tzn.. bylo tylko parę sm-ków i na tym koniec. Otóż ona rozstaje się ze swoim mężem, jest w trakcie rozwodu, mają 7-letniego synka, z troszke opóźnionym rozwojem:-( Ta moja kumpela przez to wszystko nieżle się podłamała i zerwała kontakt prawie ze wszystkimi swoimi znajomymi. Zmieniła nr telefonu.. Wspaniały mężuś został w ich mieszkaniu, ona przez to musi waletować u koleżanki, za auto którym do tej pory jeżdziła kazał sobie zapłacić tzn. po prosu jej sprzedał:szok: w przeciewnym razie chciał jej zabrać..i ogólnie robi jej problemy z rozwodem, co za ch**!!:wściekła/y::wściekła/y: I do czego zmierzam...wczoraj do mnie napisała!! Bardzo się cieszę.. i chce się spotkać i pogadać.. Dużo żalu było sms-ie.. Strasznie się stęskniłam..

Monia tez się cieszę, że z Matim już lepiej u nas odpukac narazie żadnych objawów, boję się tylko że się zaczną u nas choroby jak Maja pójdzie do przedszkola.
Ale ich powoli przygotowywuje na choroby, dostają tran od tygodnia.:tak::tak::tak:

Donkat, brak Ciebie oj brak:laugh2::laugh2::laugh2: Super, że impreza się udała

Shinead przykra sprawa z ta koleżanką, ale dobrze że sie odezwała, bo na pewno jej cholernie teraz ciężko i potrzebuje wsparcia psychicznego a Ty jesteś ekspertka w tych sprawach;-);-);-)

Hrudzia cieszą mnie te newsy od Ciebie. Oby tak dalej


A i jeszcze jedno. Po zmianie pokoi i mozności leżenia sobie w wyrku przed telewizorkiem i luzu, bo małego nie ma obok łóżka, sex smakuje inaczej, tak jakoś ...... inaczej :laugh2:.
 
A widzisz Agulka - moze zamiana pokoi to bylo to czego Wam bylo potrzeba? Proste rowiązania są najlepsze :tak:
Hruda, Nuśka - to ten Angel, jak dla mnie najlepszy zapach jaki znam, no i właśnie megatrwały. Ale mam ochotę na coś nowego. Na odkrycie nowego ulubionego zapachu. Od lat uzywam zapachu na lato, jednego na zime i na wyjścia wlasnie Angel. Ale tak szukam od jakiegos czasu czegos nowego i jakos nie moge znalezc :sorry2:
Tygrysku - gratuluje udanego przyjecia. Serdecznie kibicuje chrzesten Wiki w bezproblemowym donoszeniu ciąży. W ktorym teraz jest tygodniu?
Shinead, Donkat - ostatnio coś takiego się tez z moim Staskiem porobilo. Tylko mama i mama. Do tego dochodza pobudki z placzem dwa-trzy razy w nocy, kiedy to nie moze sie uspokoic i zasnac nawet przez godzine jest nie do ululania :baffled: Nie wiem co sie dzieje :-(
Dodam, ze sypaiam ostatnio po 4-5 godzin przerywanego snu dizennie i chodze zakręcona :/
 
Ostatnia edycja:
Dzien doberek:tak::-)
Wiecie co, mam baardzo dobrą koleżankę (nie szafuje słowem przyjaciółka, chyba mam za duże wymagania:-D) i od urodzenia Olafka straciłyśmy kontakt.. Tzn.. bylo tylko parę sm-ków i na tym koniec. Otóż ona rozstaje się ze swoim mężem, jest w trakcie rozwodu, mają 7-letniego synka, z troszke opóźnionym rozwojem:-( Ta moja kumpela przez to wszystko nieżle się podłamała i zerwała kontakt prawie ze wszystkimi swoimi znajomymi. Zmieniła nr telefonu.. Wspaniały mężuś został w ich mieszkaniu, ona przez to musi waletować u koleżanki, za auto którym do tej pory jeżdziła kazał sobie zapłacić tzn. po prosu jej sprzedał:szok: w przeciewnym razie chciał jej zabrać..i ogólnie robi jej problemy z rozwodem, co za ch**!!:wściekła/y::wściekła/y: I do czego zmierzam...wczoraj do mnie napisała!! Bardzo się cieszę.. i chce się spotkać i pogadać.. Dużo żalu było sms-ie.. Strasznie się stęskniłam..
Njagorsze to szarpac sie na koniec, przy rozodzie, orzekac o winie i licytowac sie o kazda poduszke...zycze kolezance jak najlepiej i oby poszlo jak z platka...a Tobie udanego spotkania!

Jestem bardzo szczęśliwa ,że Adaś mieszka już w swoim pokoju z Mają. Pierwsza noc, wiadomo, trochę inna niz wszystkie, ale za to druga ( czyt. dzisiejsza) super. Jak usnął o 20 to dopiero obudził się przed 4 na mleczko i jak zawsze juz go wzięłam do nas. Obudził się na dobre o 5:30:szok:
Mam nadzieję że z każdym dniem będzie coraz lepiej:tak::tak::tak:
A i jeszcze jedno. Po zmianie pokoi i mozności leżenia sobie w wyrku przed telewizorkiem i luzu, bo małego nie ma obok łóżka, sex smakuje inaczej, tak jakoś ...... inaczej :laugh2:.
Super ze wyprowadzak sie udala...a sex? Ja wlasnie podziwiam wiele z was, choc wiem ze to nie do konca wy o tym decydujecie;-):baffled:, ze spicie w wyrkach z maluszkami, w trojke...wlasnie co z intymnoscia z partnerem? Ja sobie nie wyobrazam ze po calym dniu ze Stasiem nie moglabym chociaz! polezac sam na sam z moim mezem w lozku...czy chociazby poczytac ksiazke...ale wiem, ze niektore dzieci sa bardziej absorbujace. Szacun!

A J wlasnie mi zrobil suprajsa bo urwal sie z pracy. Dzis angole maja wolne wiec i my sie pobyczymy:-D
 
Ja wlasnie podziwiam wiele z was, choc wiem ze to nie do konca wy o tym decydujecie;-):baffled:, ze spicie w wyrkach z maluszkami, w trojke...wlasnie co z intymnoscia z partnerem? Ja sobie nie wyobrazam ze po calym dniu ze Stasiem nie moglabym chociaz! polezac sam na sam z moim mezem w lozku...czy chociazby poczytac ksiazke...ale wiem, ze niektore dzieci sa bardziej absorbujace. Szacun!

Hrudzi to nie tak. Adaś spał we własnym łóżeczku tylko koło 4 jak na jedzonko sie wybudzał to brałam go do nas i tak J przed 6 wstaje.

Jak juz mówiłam spał we własnym łóżeczku ale łóżeczko stało w naszym pokoju a teraz oddelegowaliśmy Go do pokoju dziecięcego i dlatego bardzo się cieszę. Adaś całą noc tylko na początku z nami spał w jednym łóżku.:tak:
 
dzień dobry:-)
jakoś strasznie mi komputer muli wczoraj zaś robilam formata ale dalej nie chodzi njak powinien:wściekła/y: a najgorsze że nie umiem wgrać zdjęć z plytki ndo kompa:no:
aobiecalam babci ostatnio że wywolam zdjęcia maluszków i jej wyśle i ostatnio jak do niej dzwonilam to ona mi mówi że zdjęcia jeszcze nie doszly,że codziennie zagląda do skrzynki a tam pusto a ja jej na to ,,babciu ale ja jeszcze tych zdjęć nie wyslalam":-Dwięc musze szybko je zgrać i wyslać bo jeszcze listonosz dostanie chiby że nie ma zdjęć:-Da babcia jest do tego zdolna:tak::-)
Agulka ja chyba też zaryzykuje i przeprowadze Mateuszka do pokoju Oli:sorry2::tak:
Shinead nie ciekawa ta sytuacja tej twojej koleżanki wg. mnie jak już ludzie się rozwodzą to lepiej żeby to zrobili ze zgodą . Szkoda też tego dziecka bo on widząc że rodzice się klócą cierpi i przeżywa to wszystko najbardziej:-(
Tygrysku super że urodzinki mimo wszystko się udaly:tak: prezenty Wiki dostala super no i ja również trzymam kciuki za chrzestną Wikusi aby ciąża przebiegla bezproblemowo i żeby urodzila ślicznego i zdrowego dzidzię:tak:
 
My spimy z hani i wcale nam to nie przeszkadza lubie sie wtulic w jej male ciple cialko calowac po policzkach probowalam ja polozyc do lozeczka i wiecie co bardzo mi jej brakowalo obok i zasnac dlugo nie umialam...wiec wydaje mi sie ze to bardziej ja sie przyzwyczailam niz ona
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry