Shinead
wrześniowa mama '07
Dzień doberek!!
Nuśka-mam taki sam telefonik
z tą różnicą, że różowy. Spisuje się bardzo dobrze:-)
Monia-dobrze, że malutkiemu już lepiej..zapalenie krtani czasem ma bardzo ostry przebieg ale widzę, że Mateuszek poradził sobie z tym po męsku
Donkat-odczułam Twój brak na forum

Klavell-gratulacje dla Hani!! Potem pójde na zamkniety oblookać fotki, bo na razie powinnam coś popracować
Wiecie co, mam baardzo dobrą koleżankę (nie szafuje słowem przyjaciółka, chyba mam za duże wymagania
) i od urodzenia Olafka straciłyśmy kontakt.. Tzn.. bylo tylko parę sm-ków i na tym koniec. Otóż ona rozstaje się ze swoim mężem, jest w trakcie rozwodu, mają 7-letniego synka, z troszke opóźnionym rozwojem:-( Ta moja kumpela przez to wszystko nieżle się podłamała i zerwała kontakt prawie ze wszystkimi swoimi znajomymi. Zmieniła nr telefonu.. Wspaniały mężuś został w ich mieszkaniu, ona przez to musi waletować u koleżanki, za auto którym do tej pory jeżdziła kazał sobie zapłacić tzn. po prosu jej sprzedał
w przeciewnym razie chciał jej zabrać..i ogólnie robi jej problemy z rozwodem, co za ch**!!
I do czego zmierzam...wczoraj do mnie napisała!! Bardzo się cieszę.. i chce się spotkać i pogadać.. Dużo żalu było sms-ie.. Strasznie się stęskniłam..
Nuśka-mam taki sam telefonik
z tą różnicą, że różowy. Spisuje się bardzo dobrze:-)Monia-dobrze, że malutkiemu już lepiej..zapalenie krtani czasem ma bardzo ostry przebieg ale widzę, że Mateuszek poradził sobie z tym po męsku

Donkat-odczułam Twój brak na forum


Klavell-gratulacje dla Hani!! Potem pójde na zamkniety oblookać fotki, bo na razie powinnam coś popracować

Wiecie co, mam baardzo dobrą koleżankę (nie szafuje słowem przyjaciółka, chyba mam za duże wymagania
) i od urodzenia Olafka straciłyśmy kontakt.. Tzn.. bylo tylko parę sm-ków i na tym koniec. Otóż ona rozstaje się ze swoim mężem, jest w trakcie rozwodu, mają 7-letniego synka, z troszke opóźnionym rozwojem:-( Ta moja kumpela przez to wszystko nieżle się podłamała i zerwała kontakt prawie ze wszystkimi swoimi znajomymi. Zmieniła nr telefonu.. Wspaniały mężuś został w ich mieszkaniu, ona przez to musi waletować u koleżanki, za auto którym do tej pory jeżdziła kazał sobie zapłacić tzn. po prosu jej sprzedał
w przeciewnym razie chciał jej zabrać..i ogólnie robi jej problemy z rozwodem, co za ch**!!
I do czego zmierzam...wczoraj do mnie napisała!! Bardzo się cieszę.. i chce się spotkać i pogadać.. Dużo żalu było sms-ie.. Strasznie się stęskniłam..
ja tez kombinuje zeby przeniesc malego do pokoju Oli ale boje sie ze rano beda sie nawzajem budzic

