klavell
Fanka BB :)
skoro uwazasz je jestem gowniara to ok jestem nia choc mam tyle samo lat co tytroche szacunku gowniaro
jestem gowniara ale nie mam tak nasrane we lbie jak ty...i to by bylo na tyle co mam pani do powiedzenia
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
skoro uwazasz je jestem gowniara to ok jestem nia choc mam tyle samo lat co tytroche szacunku gowniaro
Ale nie chce mi się wstać, tzn. niby wstałam,ale siedzę w dresach w łóżku z kawką i kompem
Dziwni sa ludzie..i naprawdę trzeba być bardzo czujnym żeby nie dac się w coś wmanewrować.Oj jak ja cie rozumiem...w Bolandii to byla pestka ale tu? J wraca okolo 20. wczoraj nawet 21. Zero kolezanek lub kogokolwiek do kogos mozna buzie otworzyc...telefon mnie nie rajcuje ani zbytnio gg...czuje jak mi mozg kurczeje kmmnie coraz bardziej doskwiera samotnosc. nie mam tu znajomych, kolezanek. czuje sie jak pustelnica.
niby niedawno przeprowadzil sie niedalkeo kolega P z zona, ale ona jaks jest trudna wkontaktach i nie potrzebuje mojego towarzystwa. szkoda, bo maja synka prawie rowiesnika julitki, a ja uwielbiam jak dzieic sie bawia razem i maja ze soba kontakt. widze, ze julitka na widok jakichs dzieci jest nimi zainteresowana, patrzy, chcialaby z nimi isc. nic dziwnego, dziecko ciagnie do dzieci. szkoda mi bidulki:-(






:-Tak w ogóle to dzisiaj czytałam o tej historii z truskaweczką i jestem w szokuDziwni sa ludzie..i naprawdę trzeba być bardzo czujnym żeby nie dac się w coś wmanewrować.
Wiecie co, proponowałabym zlikwidować watek NK na zamknietym, tam są dane osobowe, a ten nasz zamknięty to czasem się dziwnym trafem otwiera, więc chyba będzie bezpieczniej. Mnie tam nie ma, ale pomyślałam, że chyba warto. Zresztą już się mamy w znajomych.



P O P I E R A M !!!!u mnie to samo . jest kilka które mają też dwójkę dzieci i mieszkają dwa, trzy domu ode mnie, ale jakoś nie maja czasu, bo ileż to można zapraszac na kawę a one i tak nie przychodzą a do siebie nie zapraszająDonkat-ja bardzo bym chciała mieć blisko jakąś koleżankę z bąbelkiem w wieku mojego Olafka lub podobnym. Moje dziecko nie ma okazji poobcować z rówieśnikami i bardzo nad tym ubolewam.
W ogóle to zaobserwowałam dziwne zjawisko. Otóż odkąd urodził sie mały moje koleżanki jakby wymiotło. Kilka z nich było tylko raz, chyba dla formalności, jak wróciliśmy z Olem ze szpitala i na tym koniec. Jedna, wydawało się, że dobra kumpela nie pofatygowała się ani razu. Bardzo to smutne:-( Może to dlatego, że większość moich koleżanek albo bezdzietna, albo dzieci odchowane i temat pieluch i kupek dawno już za nimi..
