reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Etka, to Barrtuś ma stałe pory drzemek?:szok:

Agulka, Maciuś też o 9 padł. Już przy jedzeniu tarł oczka i nie chciał do końca zjeść pysznej nektarynki. Zaraz pewnie się obudzi, bo on ma zegarek w głowie.:wściekła/y:
 
Witam z rana!
Na samym początku składam Tobie Tygrysku najserdeczniejsze życzenia urodzinowe!!
Luandzia-z otwartą buzią czytałam Twojego posta:szok: Zuzia bardzo szybko się rozwija, jestem w szoku, że już tak wiele mówi i rozumie. Gratulacje:tak: No i super, że wakacje się udały.
Donkat-taki aniołek w samochodzie to nasze marzenie, co?:-D:-D
Majandra-mój Olo też jeszcze nie chodzi. Oczywiście staje przy meblach i chodzi przy nich bokiem ale na razie to tyle. Nie prowadzam go za rączki choć wiem, że świetnie by sobie radził. Nie chcę nadwyrężać jego i swojego kręgosłupa:tak::-D Śmiga sobie na czorakach jak pershing i bardzo mnie to cieszy, dobrze jak dziecko długo raczkuje, bo wtedy jego ciało jest lepiej przygotowane do chodzenia. Ja staram sie nie porównywac Olafka z innymi dziećmi, ale czytam o osiągnięciach innych wrzęśniątek i bardzo się z tego ciesze. Dzieciaki zaczynają chodzić średnio między 10-14 miesiącem więc mamy jeszcze czas, spokojnie. Olo mówi mama, choc częściej tata:baffled:, baba, na wszystkie zwierzęta na razie mówi "cici" (bo zaczęło się od kotka:-D), na kasze mówi "kaka", na muche "mua" , na misia "miiii", na soczek "aaaa"(taki odgłos jak coś smakuje), oczywiscie buuum na auta. Wiele też rozumie i wiele słów powtarza po nas jak papuga oczywiście po swojemu. Jak mówię idziemy mamusia da cyciusia, to mały od razu zagląda mi w dekolt:-D:szok:

No i sprawa z gorszym apetytem i niespokojnymi nockami się wyjaśniła. Przebija się dolna dwójka:tak: tak więc mamy już 7 zęboli.
W sobotę zrobiliśmy sobie wycieczkę quadem po takim górskim lesie. Olo był wniebowzęty, uwielbia tym jeżdzić. Całą drogę pomrukiwał w rytm silnika i był spokojniutki. Po powrocie oczywiście się rozpłakał, bo chciał jeszcze jeżdzić:tak:
Poza tym na razie w domu jestem odłączona od neta. W nocy z soboty na niedziele jakieś dziady ukradły kawał kabla telefonicznego:szok:
Aha, wczoraj pierwszy raz dostałam @.. ale dziwnie..normalnie się już odzwyczaiłam. Na szczęście w ogóle zero bólu brzucha i krzyża jak kiedyś, oby juz tak zostało:tak:
Miłego dnia BaBony!!
 
Wiecie co? Ja nieraz zazdroszczę tym, które mieszają z rodzicami/teściami. Przynajmniej jest ktoś kto może dzicmi się zając, a Wy możecie małżeństwem się wtedy zając, tzn. pójsc do kina, czy naewt na cholerny wieczorno. nocny spacer. A tak jak to ja powiem,Wam ,że ostatni raz z mężem byliśmy sami, ponad 3 lata temu, na romantycznym wypadzie i to tylko jedną noc.
 
Shinead, (może jeszcze zdążę odpisać;-)) Maciuś też przy meblach chodzi, prowadzam go rzadko, ale on na szczęście się do tego nie rwie. Znajome moje właśnie non stop prowadzają dzieci i już im kręgosłupy szwankują. Gratulujemy kolejnego ząbka. U Maciusia na razie zastój, ale już ma 8 ząbków, więc nie speszy nam się.:no:
A co do @, to ja też mam praktycznie bezbolesną, ale trochę bardziej obfitą.
Uff, udało mi się odpisać. Szkrab jeszcze śpi:szok:

Agulka, a nie masz rodziców czy teściów blisko, żeby dzieci zostawić?
 
Czesc dziewczeta!
Tygrysku - przykro mi z powodu tego chlopaca:-(. oj zeby wszytsko skonczylo sie dobrze...i zdrowka dla Szymka:tak::-)
Donkat, Majandra - tutaj tez zimno...niecierpie budzic sie z zimnym nosem brrrr ale chyba typowe dla tej szerokosci geograficznej te zmiennosci bo np w sobote bylo parno i duszno a noc goraca...
Kasia - zaszalalas, wszystkie bluzki super!
Luandzia - twoja Zuzka chodzi z podparciem a moj przekorniak ( ma to po mnie:baffled:) chce chodzic ale bez pomocy. Jak mowie mu zeby dal raczke to daje ale jak domysla sie ze gdzies chce go zaprowadzic raczke cofa i maszeruje sam. No a w mowieniu to mamy opanowane wszelkie odmiany jezykowe tata, daddy, dada no i slynny szampon:laugh2:
Zazdroszcze wam ze mozeciu kupic butki dla dzieci...ja nie orientuje sie w tutejszych sklepach, albo drozyzna albo lipa...no nic stas bedzie musial poczekac na zakupy w Bolandii...ach i w ogole wielkie zakupy bo i bodziaki i skarpetki i spioszki...urosl mi synek:-):tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry