monia_l
Wrześniowe mamy'07
ile 3 tyś:-):-):-) Co najmniej do 5:30. Dziś spał do 6:55
Jestem zła, bo dostałam ofertę pracy, 3 tyś. na start na rękę i nie przyjęłam![]()
to mój D tyle nie zarabia
może jeszcze nic straconego
Agulka gratuluje 2000 postów;-)

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ile 3 tyś:-):-):-) Co najmniej do 5:30. Dziś spał do 6:55
Jestem zła, bo dostałam ofertę pracy, 3 tyś. na start na rękę i nie przyjęłam![]()
to mój D tyle nie zarabia
może jeszcze nic straconego

WOW:-):-):-) Co najmniej do 5:30. Dziś spał do 6:55
Jestem zła, bo dostałam ofertę pracy, 3 tyś. na start na rękę i nie przyjęłam![]()


do kwadratu.Majandra stanowisko bardzo ładnie sie nazywa, firma też cacusia sie wydaje nie mówiąc o pensji, ale ciekawe gdzie jest haczyk? Mam delikatne wrażenie, ze mniej niż 10 godzin na dobę to się tam nie pracuje a wówczas gdzie czas dla Maciusia?Byłaby to praca asystentki klinicznej w tej firmie PAREXEL International - Home
Szansa jeszcze będzie, ale nie wiem kiedy:-(
Przykro mi:-wlaśnie mialam telefon że ten chlopak(syn od sąsiadów gdzie kiedyś mieszkalam) co ostatnio o nim pisalam że ma tętniaka mózgu zmarl 20 min temu:--
-
-
-
-(



JA WCZORAJ WYSTARTOWALAM W TYM KONKURSIE
BabyBoom: konkurs belli
ale glosowani dopiero od 25.09 więc również będe prosić o glosiki na Mateuszka
CHolera ja se siędze przed kompem i pisze na BB a Mati się wsoina na meblejego to ani na chwile z oka spuścić nie wolno
o oo wlaśnie się zaplątal w firanie i nie wie jak z tamtąd wyjść
![]()


Witajcie!!!!
u nas choroba powaliła po kolei całą rodzinę. Paweł przyniósł z przedszkola wirusa. On już jest zdrowy a my... szkoda gadać. Dobrze że Łukasz lekko przechodzi i już kończy chorowanie.

ja zamiast wziąc się za gotowanie to tu ślęczę, ale po południyu i wieczorem już mnie nie będzie
Napiszę pokrótce co u mnie. Poza tym, że musiałam wymienić kompa i mam potężnego stresiora to w zasadzie wiele się u mnie nie działo. Tymek jeszcze nie chodzi (mam zakaz prowadzania go za rączki) ale za to zaiwania na czworaka jak mały motorek. Przez całe wakacje dzieciaki nie chorowały, ostatnio w maju, dopiero teraz po raz pierwszy od tylu miesięcy choróbska dały o sobie znać. Młodszy ma straszny katar, ale nie pozwala sobie wyciągnąć glutków aspiratorem ani nawet obetrzeć spod nosa. Łazi obsmarkany do pasa i jak tylko widzi kogoś z chusteczką w ręku - nawiewa.
Kuba poszedł do przedszkola. Jakoś obyło się bez większych płaczy, nie histeryzował. Tylko bije kolegów, a raz wyrwał jakiejś dziewczynce garść włoskówPani kazała z nim dużo rozmawiać i w sumie po kilku dniach było już dobrze.
Przed Tymkiem dopiero pierwsze urodziny. A większość wrześniaczków jest już roczniakami. Tak szybko minęło... Rosną te nasze dzieci jak na drożdżach.
Za dwa tygodnie wracam do pracy. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony chcę już iść do ludzi, z drugiej tak przyzwyczaiłam się do bycia z dziećmi w domu, że nie wiem, jak teraz zmobilizuję się do pracy w sztywnych ramach. Dobrze, że mam na 9:00 dopiero. Tymo i tak wstaje między 5 a 6 rano, a czasem i grubo przed piątą, więc mam sporo czasu, żeby się wyszykować. Problem mam tylko z tym, że muszę odprowadzić małego przed pracą do mamy. Po prostu będę musiała wychodzić gdzieś o 8:00. Kubę do przedszkola prowadza mąż przed pracą (a idzie na 7:00).
. choc ja na razie tez nie wyobrazam sobie takich sztywnych godzin zycia, za bardzo sie rozpuscilam siedzac w domu. wczesniej wsyzstko bylo na godzine, w pospiechu, teraz czas odpoczac

U nas też jest szczepienie po skończonym roczku, byliśmy 10.09. Donkat,a nie miałaś we wcześniejszych szczepieniach jakiegoś poślizgu. Słyszałam,że po tym szczepieniu dzzieci często chorują, że jest dość paskudne.
Tygrysku - Tymo też zaczyna wydmuchiwać ale nie da sobie wytrzeć tego, co wydmucha. Tak kręci łebkiem i opędza się łapkami, że normalnie trzeba prawie przemocą;-) Zawsze kończy się wtedy na wielkim ryku i obrazie. A tak w ogóle to zaobserwowałam - przy okazji strasznego kataru - że nauczył się już oddychać przez usta. Tylko problem z jedzeniem z butli jest, bo nie może jednocześnie jeść i oddychać, jak ma zatkany nos.
My juz po bilansie, moja pediatra stwierdzila, ze jesli Stasio nie ma duzego kontaktu z rowiesnikami, to nie ma co szalec z dodatkowymi szczepionkami i chyba nie bede szczepila przeciwko ospie. Sama nie wiem.
Poza tym jest wzrostem i wagą na 90tym centylu i przebijają się czwórki. i wogole wszystko cacy.
Jutro wyjezdzam ze Stasiem na dwa tygi do moich rodzicow i ide sie pakowac. Buzia.



Manie przed chwilą wkurzyła chrzestna Adasia. Nie przyjedzie na roczek, twierdzi, że auto się zepsuło. Mi tu bardziej wygląda na brak kasy tylko nie chce się do tego przyznac. Mieszka zteściową a teściówka będzie. Przyjedzie z drugą siostrą J. Tak w ogóle to oni mają jeszcze jedno miejsce wolne, ale ona twierdzi, że chce z narzeczonym przyjechac. Więc niby bedzie innym razem.![]()


Jestem przeszczęśliwa,bo moje kaloryfery robią się ciepluteńkie![]()


Carioca - noooo tak się domyślam :-) A jaki to bilans robicie? U nas nie robi się bilansu po pierwszych urodzinach. Tylko na przełomie 13/14 m-ca jest kolejne szczepienie, no a co za tym idzie standardowe badanie. Lekarz sprawdza czy malec dobrze się rozwija, jak z chodzeniem,mówieniem etc. Jak przy każdej tego typu wizycie, tylko bierze pod uwagę kolejne szczeble rozwoju. Prawdziwy bilans Kuba miał dopiero po drugich urodzinach.

Ja mam tak jak Klavell, ale ja jeszcze nie grzeję
Maciuś już śpi:-) A męża jeszcze w domu nie ma
:-
crazy:
![]()
u nas też w końcu zlitowali się nad nami;-)
Majandra i Maciuś już teraz będzie spal do rana?
A moje dziecko to taki bidulek dzisiaj- po tym szczepieniu maruda sie zrobił i tylko sie tuli, na spacerze popołudniowym nawet nie zwracał uwagi na inne dzieci tylko taki osowiały siedział w wózku- aż mi szkoda moje pierdółki. Wróciliśmy do domku, kolacyjka, myju ( nawet nie marudził przy myciu ząbków)i ładnie lulu wcześniej niż normalnie.
Jestem zła, bo dostałam ofertę pracy, 3 tyś. na start na rękę i nie przyjęłam![]()



czemu nie przyjelas jesli mozna wiedziec?wlaśnie mialam telefon że ten chlopak(syn od sąsiadów gdzie kiedyś mieszkalam) co ostatnio o nim pisalam że ma tętniaka mózgu zmarl 20 min temu:--
-
-
-
-(
no niestety:-monia, ostatnio same smutne wiesci nam znosisz:--
-
-(
oj te życie jest niesprawiedliwe:-


;-)







Pewnie masz rację. Ale i tak pójdę na rozmowę, jak będą znów szukać. Nie zaszkodzi, nie?Majandra stanowisko bardzo ładnie sie nazywa, firma też cacusia sie wydaje nie mówiąc o pensji, ale ciekawe gdzie jest haczyk? Mam delikatne wrażenie, ze mniej niż 10 godzin na dobę to się tam nie pracuje a wówczas gdzie czas dla Maciusia?
Bardzo mi przykro.:-wlaśnie mialam telefon że ten chlopak(syn od sąsiadów gdzie kiedyś mieszkalam) co ostatnio o nim pisalam że ma tętniaka mózgu zmarl 20 min temu:--
-
-
-
-(
W pracy. Miał dziś zebranie z rodzicami.hhmmm, a gdzie mezus sie podziewa tak dlugo? w pracy?
Po pierwsze, nie mam co z małym zrobić. Po drugie, tam potrzebny perfekcyjny angielski, a mój się cofamajandra, tyle kasy na start? u nas to niespotykaneczemu nie przyjelas jesli mozna wiedziec?
czym sie zajmuje ta firma?

Super. Powiem Ci, że jak czytam Twoje posty (nie obraź sięMaja dziś miała kryzys. Powiedziała, że tęskni za mna i jest zazdrosna o Adasia i chciałaby miec chociaż troszeczkę tylko dla siebie.
Mówi, że jest zmęczona Adssiem i chce odpocząc.
Obiecałam jej, że jutro jak wróci z przedszkola to będzie ze mną gotowac a J zajmie sie Adsiem. Obiecałam jej weekend mamusi i córci
) to właśnie tak mi się wydawało, że troszkę Maję zaniedbujesz, że Adaś na pierwszym miejscu jest. Musisz to zmienić, bo córcię masz tylko jedną.