reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Cześć dziewczyny
dzisiaj byłam cały dzień u teściowej więc nie miałam możliwości do was zajrzeć
Zuzka miała dzisiaj najgorszy dzień w życiu ... pewnie przez to że była przetrzymana ze spaniem i potem nie mogła zasnąć a jak już jej się udało to tylko na chwilę :wściekła/y:
w dodatku młoda cały czas chce chodzić a raczej biegać a że pierwsze kroki zrobiła w sobotę to ma jeszcze problemu z utrzymaniem równowagi (zwłaszcza jak się rozpędzi) w skutek czego dzisiaj się wywróciła i to nie na pupę tylko centralnie do tyłu jak kłoda możecie sobie wyobrazić jaki był wrzask mam tylko nadzieję że nic jej nie będzie bo uderzyła się w tył głowy...
jak w końcu dotarliśmy do domu to też jej coś odbiło bo zaczęła tak płakać że na chwilę przestała oddychać :shocked2: starałam się ją uspokoić i poklepywałam po plecach na szczęście po chwili zaczęła oddychać....
żeby tego było mała pojechałam kupić Zuzi sukienkę na roczek wybrałam ją już dawno i co nie było już jej rozmiaru kupiłam inną też jest ładna ale nie aż tak a ja już sobie wyobrażałam jak Zuzka będzie w tamtej wyglądać wiecie jak to jest :zawstydzona/y:
Mam nadzieje że jutro jak się obudzi to będzie moja stara dobra Zuzia ;-)
chociaż trudno powiedzieć bo na liście przypuszczalnych powodów dzisiejszej histerii są jeszcze oczywiście zęby i próby odstawienia od cycka
 
Justyna norton jest do dupy przepuszcza wirusy.Polecam McAfee.
Ściągnęłam,ale darmowa jest tylko próbna wersja :sorry2: Zobaczymy.
Wydaje mi się,że będę musiał na nowo wgrać windowsa,bo już mi wyskoczyło RECUSE AND RECOWERY po którymś z kolei wyłączeniu. Zgrałam zdjęcia i chyba jutro zawisnę na telefonie z jakimś mądralą,który pomoże mi przy tym.

Miał byc piękny dzień na zakupach,a tu ledwo wjechałam do Gniezna zadzwonił S i zapytał o której wracam,bo on będzie tak za godzinkę w domu. Więc obleciałam to co trzeba i pędem do domu,bo pan i władca jazdę robil przez telefon. Jak kiedyś go walnę to chyba nie wstanie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No ale nie ma tego złego... Butki sobie zdążyłam kupić:-)
Obgotowałm szpinak do zamrożenia i buraczki się gotują na jutro. Miałam poprasować w tym czasie no ale zeszło mi;-)

pijemy szampana, 1000ny post :-D:-D:-D:-D

ja na temat zabkow duzo nie powiem z doswiadczenia (raptem 3), ale z tego co pisaly dziewczyny, to rosna jak chca. niekoniecznie po kolei:confused:
Ae mi smaka narobiłaś. W barku stoi od roczku,ale ja boję się otwierać szampana
 
Haj, BBony:-)

Witam się porannie. Ale pogoda...
Tymek po raz kolejny obudził się w okolicach 6-tej. Może mu już tak zostanie? Udało mi się wywalić jedną drzemkę w ciągu dnia i może to pomogło? Od poniedziałku mały będzie już u mojej mamy - taka trzydniowa próba ogniowa - i poprosiłam ją, żeby spróbowała przyzwyczajać Tymka do jednej drzemki w ciągu dnia. Może to będzie klucz do sukcesu?

A jęczymen jest koncertowy. Niestety jego repertuar składa się z niewielu utworów i we wszystkich jest jeden refren: "Mamo, mamo, mamooo, maaamooo, maaaaaaaamooooooooooo, mamoooooooooooooo" :dry:
Asia - nasi synowie mają chyba jednego instruktora śpiewu:confused::baffled::-D

A finanse!!-coś okropnego i mimo, że pracujemy teraz oboje nadal nie widać kasy a wydatków przybywa:wściekła/y::wściekła/y::baffled:
Gagulec - jeszcze z pół roku, rok i powoli zaczną się zmniejszać te "niemowlęce" wydatki. Tak było przy Kubie. Najpierw po roczku zrezygnowaliśmy ze słoiczków i przestawiliśmy malca na dostosowane w miarę do jego potrzeb dorosłe jedzenie, co raz mniej pieluch szło, bo sadzaliśmy młodego na nocnik, co raz mniej mleka modyfikowanego, bo Kubi jadł tylko dwie porcje na dobę i to po 200 ml. Jak miał dwa latka to już naprawdę był luzik. A potem zaczęło się od nowa:-D:-D:-D

wiecie co, jak bylam u kolezanki i patrzylam na polrocznego synka, to jako sie cieszylam, ze julitka ma juz 1rok i jest bardzije zaawansowana rozowjowo:-D:-D:-D
Donkat - niby parę miesięcy a taaaka różnica, nie? Nasze dzieci są już takie dorosłe i samodzielne:-)

Co do zębów to u nas są na razie cztery (wszystkie jedynki) i przez całe wakacje dziąsełka były bardzo opuchnięte, widać było, jak dwójki, trójki i czwrórki schodzą w stronę wierzchu dziąsła. Teraz młody nie da sobie za bardzo zajrzeć do gębki ale widziałam już świeże kreseczki, no i zachorował, więc to dowód na to, że serio coś jest na rzeczy:tak:

Ludandzia - nie zazdroszczę dnia:no: Dzisiaj musi być lepiej. A z tym chodzeniem to sama się boję, bo jak Kuba zaczynał łazikować, to miałam dosyć... Na pięć minut nie dał się posadzić do wózka, a ty za nim lataj i pilnuj, żeby się nie wyrżnął. Tymo na razie jeszcze dopiero eksperymentuje, co raz częściej "zapomina się" i puszcza, więc pewnie się niedługo zacznie.
 
reklama
Hej. Wczoraj nie miałam jakoś ochoty na pisanie, może to przesilenie jesienne.
Nawet nie wiem co u Was się dzieje, spróbuję trochę poczytać.

Atru Maja nie leżakuje w przedszkolu, bo u starszaków już tego nie ma, a i u maluchów też nie było, bo dzieci nie chciały spać, a moja córeńka przeszkadzała innym w leżeniu i zabierała kołdry.
Czasami jest strasznie pod wieczór umęczona a za ruskie Chiny zdrzemnąć się nie chce.

Adaś maruderka i leciutka gorączka, teraz to nie wiem czy przez szczepionkę czy przez zęby. Wiecie co, gorzej mały przechodzi wyrzynanie się tych dolnych dwójek
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry