reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Mi się udało dzisiaj już drugi głosik oddać także do 22 bedę dalej próbować tylko nie wiem jak to jest żeby móc drugi raz w tym samym dniu zagłosować trzeba wyłączyć kompa a ja to zauważyłam przez przyadek bo na chwilę prądu zabrakło:-DTo jeszcze kilka takich głosików dzisiaj oddam jak dobrze pójdzie:tak:
dziękuje bardzo każdy glosik się przyda:-)

a ja zaś bylam na grzybach ale tym razem bez sąsiada :-ptylko z moją mamą i p.E oraz z dzieciakami:tak:ja już wrócilam do domku z pelną siatką a oni jeszcze zbierają i są w szoku że tak pelno tu grzybkow:-D
zbiera się fajnie ale przeraża mnie te obieranie:-(:baffled:
 
Donkat tesciowa blisko mieszka i zawsze moge do niej hanifke podrzucic jej lub szfagierce moja rodzina w polsce z mama dziennie przez skeypa gadam wiec tak zle nie jest a pomoc zawsze by sie przydala
 
Witajcie, kochane, wpadam tylko na chwilkę, żeby wam napisać, co u lekarza, bo teraz mam trochę rzeczy do zrobienia, a dopiero co wróciłam. Wieczorkiem zajrzę na dłużej to poczytam :tak:

A więc guzek pod paszką okazał się niczym strasznym, choć moja doktorka zbladła, jak jej powiedziałam, że coś wymacałam:dry: Pomacała, pomacała i stwierdziła, że guzek nie jest na węźle chłonnym, tylko od środka skóry, po prostu zatkał się kanalik potowy i stąd takie coś. Wychodzi golenie maszynkami, niestety:baffled: Ale najlepsze, że myślałam, że do tego lekarza dzisiaj nie dojdę. Przed wyjściem schyliłam się, żeby pocałować Kubę i coś mi strzeliło w plecach, powyżej pośladka, a ból poszedł przez całą nogę. Myślałam, że się nie ruszę. U lekarza okazało się, że to wypadł dysk i nacisnął na nerw kulszowy. Od razu chciała mi dać zwolnienie, a ja w szoku. Mówię jej, że nie skorzystam bo od jutra właśnie wracam do pracy po 1,5 rocznej przerwie. No to skończyło się na zastrzykach i w sumie całej baterii leków. Dodatkowo pogadałam sobie z moją panią doktor o mojej wadze i problemach z odchudzaniem. Przyznałam, że to u mnie problem psychiki, że nie potrafię się powstrzymać...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:Dostałam receptę na Meridię ale nie wiem, czy ją wykorzystam:baffled: Pani doktor stwierdziła, że lek jest bezpieczny i gdyby tak nie było, to by mi go nie przepisała. A problem mają osoby, które kupują niepewne podróbki albo bez konsultacji z lekarzem. Na moją otyłość jest on już wskazany, bo to m.in. przez nią mam problemy z rwą kulszową, a mogą pojawić się poważniejsze rzeczy np. z krążeniem, cukrzycą itd.
 
monia ale Ci tych grzybków zazdroszczę!Ja uwielbiam zbierać, czyścić i przede wszystkim jeść. Zwłaszcza jajeczniczkę z cebulką i świeżymi grzybkami a mniam mniam ale się rozmażyłam. Ale jakoś nie mam kiedy jechać na te grzyby. W zeszłym roku też sobie nie połaziłam po lesie bo wiadomo ciężko było z brzuszkiem pod nosem:-D
 
O matko Atru- jak to u nas mówią:" jak nie urok to znów sraczka":-D
Dobrze ze ten kanalik to nic groźnego, a z dyskiem współczuję- moja mam miała cosik takiego- i zdróweńka życzę.
 
reklama
Atru cieszę się że to tylko zapchany kanalik ale wypadnięcia dysku Ci nie zazdroszczę podobno potworny ból i to akurat jak wracasz do pracy juz widzę co by sobie pomysleli jakbyś im pierwszego dnia zwolnienie lekarskie przyniosła:baffled: a swoja drogą przydałoby się bo z takim bólem to nie łatwo funkcjonować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry