reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Ostatnia edycja:
Witam.

Asiu no to kurcze pecha mieliście z tym aparatem, ale dobrzez że wyjazd sie udał , wspomnienia zostaną w sercu.

U nas noc do 4:30 piękna a potem masakra, młody nie chciał usnąć a i MAja płakała bo jej coś złego się śniło, więc mielismy spacerki. Mały zasnął dopiero po 6 a i Maja została w domciu bo nie wyspana i przez 3 dni ( chyba) mnie nie będzie to chciała zostać. Teraz po śniadanku oglądają bajki.
Walczylismy wręcz z małym nad ranem , bo siłował się z nami, ponieważ chciał do Mai ( spała) , specjalnie krzyczał i płakał bez łez, Łobuz jeden.

Zaczynam się już bać tej wizyty w szpitalu, juz mam wizję, że cały czas mały na moich rękach i cały czas ryczy.......... Boże pomóż.......
 
Anetasa Może zrobią mi prezent urodzinowy i wypuszczą w dniu urodzin do domku czyli w piątek.:tak:


Donkat
a Ty jeszcze siedzisz u mamy???????
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry