Dzien dobry...Justynko mam ten sam problem.chociaz juz pare spraw w kwestii urodzin sobie sama przed soba wyjasnilam, chodzilo mi glownie o zaproszenie osob z rodziny M, ale to przeciez chodzi o pamiec z ich strony, szczerze mowia i tak wiem ze nie przyjada bo po pierwsze tym razem ja wyjechalam dosc daleko, po drugie maja male dziecko a po trzecie widac tak musi byc ze jka juz sie cos w rodzinie zlego dzieje to wszyscy raczej sa na dystans. Do osob mi blizszych wysylam zaproszenia ale i tak z gory wiem ze przyjada.
Druga sprawa miejsce, dziwnie tak tesciowej powiedziec ze jasne moze przyjechac ale spac nie ma gdzie..Ja nie mam kasy zeby hotele oplacac, poza tym ma auto a to ze nei wybiera sie nim poza okolice swojego miasta to jzu nei moj problem, poza tym chyba zbyt duzo zlych rzeczy sie stalo zebym chciala ja widziec, jak bedziemy w domu to moze przyjechac na kawe.
Dobry pomysl Klavel zeby urzadzic maluchom jakies zajecia, typu wyklejanki, mam nadzieje ze chociaz 13 na pewno nei wypali zrobienie imprezy bo 14 rano musze sie stawic w urzedzie pracy to za tydzien od tej daty zorganizuje cos fajnego na ogrodzie, to beda pierwsze takie urodzinki, bo chyb atak to powinno wygladac, roczek dosc nie milo wspominam...bo glownie chodzilo o to zeby kazdy zjadl, wypil a ja za Nel biegalam i moi rodzice, bo oczywiscie M wielki wodzirej musial zabawiac towarzystwo...
Baloniki, girlandy, czapeczki...zobaczymy czy cos fajnego z tego wyjdzie, mam nadzieje ze tak
