reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam i ja:-) czy ktoś tęsknił?:sorry: wróciliśmy dziś po 4 nad ranem padam na twarz bo młoda odrazu musiała sprawdzić wszystkie swoje zabawki czy aby nikt ich pod jej nieobecność nieużytkował:-D więc zapadła w sen dopiero po 6 i wstała przed 9 w efekcie na drzemkę poszła o 14:30:cool: ciekawe co będzie wieczorem. Ja poprałam, obiad zrobiony tylko w chałupie syf ale postanowiłam się chociaż przywitać:tak: przepraszam że tak tylko o sobie ale nie miałam jeszcze czasu podczytać:zawstydzona/y: jutro w pracy nadrobię:tak:
No i przepraszam że nie spotkałam się z dziewczynami z pomorza ale zwyczajnie nie było kiedy bo pogoda dopisała i moi panowie nie mieli ochoty nigdzie jeźdźić:-( tylko plażowali a samej z małą tłuc się pociągiem czy autobusem mi się nie chciało:no:
 
reklama
Cześć dziewczyny :-) ja dzisiaj czuje się jakby wciąż był weekend:cool2: W z okazji naszej rocznicy wziął wolne ja zostałam wysłana do kosmetyczki i były masaże pilingi maski i takie tam ;-)musze się jeszcze raz wybrać przed porodem
potem już tylko gary bo przyszli moi rodzice teściowie babcia z dziadkiem i moja siostra która się zlitowała i przyjechała wcześniej mi pomóc
zrobiłam między innymi to zielone ciasto na które przepis podawała Justyna i wyszło całkiem dobre :-)
 
Witam i ja:-)
Aneta fajnie że wam pogoda dopisała:tak:czekamy oczywiście na fotki z urlopu no i ze spotkania z Nuską;-)
Luandzia ale fajnie masz ztymi masażami,kosmetyczką i takimi tam:tak:tylko pozazdrościc
Agulka jak tam poszłaś dziś po wieczorynce do pani:cool2::-D
Donkat widziałam ten wypadek-straszne:szok:
Gagulec i jak humor polepszył się już?
a gdzie reszta forumowych dziewczyn?jakoś ostatnio pusto się tu zrobiło KONIEC WAKACJI od jutra mam nadzieje że nasze kochane BB odżyje:-);-)
a my dzis mieliśmy sporo niemiłych atrakcji:-(byliśmy przy konikach i jeden konik chciał kopnąc Olę:szok::eek::-(naszczczęście Ola zrobiła unik zaczeła płakac i uciekac i nic się nie stało ale z tego co widze mocno się przestraszyła i chyba szybko na konika nie usiądzie:no:
Mateusz dziś mnie też wystraszył bo bawił się i biegał (jak byliśmy na konikach) i nagle zaczął się przewracac i tracił równowagę :szok:wziełam go na ręce i chciałam go postawi ale on nie umiał ustac na nogach bo bulił się:szok:ja ciśnienie miałam już chyba 220 ale po chwili spróbowałam jeszcze raz go postawic i juz było wszystko ok.
a teraz coś z dobrych wiadomości to Mati zaczyna coraz więcej mówic dziś jak się z nim wygupiałam i w pewnym momęcie zaczęłam na niby płakac to on wziął przytulił mnie i powiedział Acham(KOCHAM:-))ale byłam szczęśliwa bo pierwszy raz sam od siebie powiedział że mnie kocha:happy:
koniec dnia i koniec wakacji pożegnaliśmy z sąsiadką piwkiem a mały jak zwykle szalał na swoim autku:tak:
 
Dzien dobry
...koncze kawke i spadamy - do zlobka:szok::szok::szok::-( Boli mnei brzuch jak bym to ja musia isc 1go wrzesnia do szkoly...Ale dzis i jutro tylko do 11.30 a potem do...16stej. Pozegnanie ma byc krotkie i bez roztkliwien...nie wiem czy dam rade!

Monia - ale fajnie -takie slowo to jest cos!:tak::-)
Luandzia - male spa dla mamy z brzuszkiem - super!
 
Witam z rańca:-)jakos nie umiem spac wiec wziełam sie z rana z sprzątanie dzieci jeszcze śpią:tak:
Hrudzia trzymam kciuki za Ciebie , Stasia i oczywiście za wszystkich wrześniaków które w tym roku zaczynają przedszkole(bo kilka chyba jest):tak:Będzie dobrze najgorsze początki;-)
 
witam i ja!

taka mi sie mysl ansunela ostatnimi czasy, ze dlatego troche wymieramy, bo kazda pisze tylko o sobie, nie zwracajac uwagi an to, co pisza inne:sorry:

wczoraj mialysmy pracowity dzien. zrobialm jescze ogorki z curry i kilka zwyklych. pomrozilam kalafiory...
dzis musze sie uprzatnac ze szczawiem

Julitka caly czas nie moze sie nawierzyc babcia i vice versa:-)

Luandzia, oby nastepne wspolne latka dawaly Wam duzo powodow do szczesliwych chwil:-):-)


szybkiego powrotu do normalnosci;-)

;-)
a my dzis mieliśmy sporo niemiłych atrakcji:-(byliśmy przy konikach i jeden konik chciał kopnąc Olę:szok::eek::-(naszczczęście Ola zrobiła unik zaczeła płakac i uciekac i nic się nie stało ale z tego co widze mocno się przestraszyła i chyba szybko na konika nie usiądzie:no:

moze jej ten strach an jakis czas pozostac:-(

Mateusz dziś mnie też wystraszył bo bawił się i biegał (jak byliśmy na konikach) i nagle zaczął się przewracac i tracił równowagę :szok:wziełam go na ręce i chciałam go postawi ale on nie umiał ustac na nogach bo bulił się:szok:ja ciśnienie miałam już chyba 220 ale po chwili spróbowałam jeszcze raz go postawic i juz było wszystko ok.

chyba kiedys tak miaal Nuska z Igorkiem. nie dziwie sie, ze tyle strachu sie najadlas


a teraz coś z dobrych wiadomości to Mati zaczyna coraz więcej mówic dziś jak się z nim wygupiałam i w pewnym momęcie zaczęłam na niby płakac to on wziął przytulił mnie i powiedział Acham(KOCHAM:-))ale byłam szczęśliwa bo pierwszy raz sam od siebie powiedział że mnie kocha:happy:

faaaajnie! julitka juz prawie wszystko powotorzy, ale KOCHAM CIE jeszcze nie:no::-(

Witam i ja. Jem obiad :szok: i idę spać, bo padam na ryjek. Dziś miałyśmy inwentaryzacaję przy otwartym sklepie :wściekła/y:

teraz szkoda czasu an inwentaryzacje przy zamknietych drzwiach:-p

Dzien dobry
...koncze kawke i spadamy - do zlobka:szok::szok::szok::-(

hruda, az mi sie plakac zachcialo jak pomyslalam, z emialabym oddac niunie na tyle godzin w obce miejsce:-(
jak przezyliscie rozstanie?
Stas ma inne podejscie do obcych i nowych sytuacji, a widzialas jaka Julitka jest zatrwozona i malo przebojowa:-(
 
Cześć dziewczyny
Hruda powodzenia dla Stasia no i dla Ciebie ;-) nie pisałam wam ale ja zrezygnowałam z tego przedszkola a wpłacilismy już nawet pieniądze (na szczęście zwrócą ) nie wytrzymałam i stwierdziłam że nie dam rady Zuzki zostawiać na tak długo i od października idzie na takie zajęcia przedprzedszkolne ale to tylko dwa razy w tygodniu na kilka godzin
Monia dobrze że Oli nic się nie stało niestety ze zwierzętami trzeba uważać bo nigdy nie można tak na 100% przewidzieć co zrobią
Agulka chyba kiedyś pytałaś o ubezpieczenie domu my mamy w Inter Risku chyba ale ja się tym nie zajmuję bo to działka mojego męża jakby co to pisz a ja go zapytam
Donkat dzięki za zyczenia nie mogę uwierzyć że to już 7 lat :szok:
 
nie pisałam wam ale ja zrezygnowałam z tego przedszkola a wpłacilismy już nawet pieniądze (na szczęście zwrócą ) nie wytrzymałam i stwierdziłam że nie dam rady Zuzki zostawiać na tak długo i od października idzie na takie zajęcia przedprzedszkolne ale to tylko dwa razy w tygodniu na kilka godzin

ja wlasnie bym ewentualnie chciala, zeby sie najpierw Jultika tak przygotowala (i ja tez) po kilka godzin w tyg. apotem dopeiro isc na calosc.

jednak to duzo zalezy od charakteru dziecka. Julitka by byla baaardzo zagubiona:-(:-(:-(:-(:-(
martwi mnie ten jej dystans do nowych osob:-(:-( bo wydaje mi sie, z ejest z tym nieszczesliwa:-(:-(
 
reklama
Witam i ja:-)
Aneta fajnie że wam pogoda dopisała:tak:czekamy oczywiście na fotki z urlopu no i ze spotkania z Nuską;-)
Luandzia ale fajnie masz ztymi masażami,kosmetyczką i takimi tam:tak:tylko pozazdrościc
Agulka jak tam poszłaś dziś po wieczorynce do pani:cool2::-D
Donkat widziałam ten wypadek-straszne:szok:
Gagulec i jak humor polepszył się już?
a gdzie reszta forumowych dziewczyn?jakoś ostatnio pusto się tu zrobiło KONIEC WAKACJI od jutra mam nadzieje że nasze kochane BB odżyje:-);-)
a my dzis mieliśmy sporo niemiłych atrakcji:-(byliśmy przy konikach i jeden konik chciał kopnąc Olę:szok::eek::-(naszczczęście Ola zrobiła unik zaczeła płakac i uciekac i nic się nie stało ale z tego co widze mocno się przestraszyła i chyba szybko na konika nie usiądzie:no:
Mateusz dziś mnie też wystraszył bo bawił się i biegał (jak byliśmy na konikach) i nagle zaczął się przewracac i tracił równowagę :szok:wziełam go na ręce i chciałam go postawi ale on nie umiał ustac na nogach bo bulił się:szok:ja ciśnienie miałam już chyba 220 ale po chwili spróbowałam jeszcze raz go postawic i juz było wszystko ok.
a teraz coś z dobrych wiadomości to Mati zaczyna coraz więcej mówic dziś jak się z nim wygupiałam i w pewnym momęcie zaczęłam na niby płakac to on wziął przytulił mnie i powiedział Acham(KOCHAM:-))ale byłam szczęśliwa bo pierwszy raz sam od siebie powiedział że mnie kocha:happy:
koniec dnia i koniec wakacji pożegnaliśmy z sąsiadką piwkiem a mały jak zwykle szalał na swoim autku:tak:
Monia u nas nadal wychodzę do Pani wieczorem:tak::tak::tak: wczoraj było już bez smutnej minki, buzi, buzi i papa, ale został z J ........... boje się jak to będzie z mamą:sorry:

Ja często słyszę słocha Kocham Cię od moich maluchów:-):-):-):-) a najbardziej mi sie podoba, jak mały coś zbroi, ja spojrzę na niego złym wzrokiem a on zaraz leci : mamuś peplasiam, kocham...........:rofl2::rofl2::rofl2:

A zwierzęta są zdradliwe, bo to w końcu zwierzęta :eek: Maich rodziców pies przez 13 lat nikogo nie ugryzł, a jak byli ostatnio z nia na operacji a potem na zmianie opatrunku to chapsneła mamę w palec aż do kości:szok:
Dzien dobry
...koncze kawke i spadamy - do zlobka:szok::szok::szok::-( Boli mnei brzuch jak bym to ja musia isc 1go wrzesnia do szkoly...Ale dzis i jutro tylko do 11.30 a potem do...16stej. Pozegnanie ma byc krotkie i bez roztkliwien...nie wiem czy dam rade!

Monia - ale fajnie -takie slowo to jest cos!:tak::-)
Luandzia - male spa dla mamy z brzuszkiem - super!

Hrudzia kciukasy za wytrwałość Twoją , ja pamiętam jak MAja szła do przedszkola to inne dzieci płakały a matki z nimi ale za drzwiami budynku............ Maja ani razu nie zapłakaał i zawsze mówiła: pa mamusiu, juz idź:confused2:
witam i ja!

taka mi sie mysl ansunela ostatnimi czasy, ze dlatego troche wymieramy, bo kazda pisze tylko o sobie, nie zwracajac uwagi an to, co pisza inne:sorry:

wczoraj mialysmy pracowity dzien. zrobialm jescze ogorki z curry i kilka zwyklych. pomrozilam kalafiory...
dzis musze sie uprzatnac ze szczawiem
ja wczoraj też zerwałam jeszcze dwa wiadra ogórków, dzis robimy sałatkę po Warszawsku:tak:
Julitka caly czas nie moze sie nawierzyc babcia i vice versa:-)

Luandzia, oby nastepne wspolne latka dawaly Wam duzo powodow do szczesliwych chwil:-):-)



szybkiego powrotu do normalnosci;-)





teraz szkoda czasu an inwentaryzacje przy zamknietych drzwiach:-p



hruda, az mi sie plakac zachcialo jak pomyslalam, z emialabym oddac niunie na tyle godzin w obce miejsce:-(
jak przezyliscie rozstanie?
Stas ma inne podejscie do obcych i nowych sytuacji, a widzialas jaka Julitka jest zatrwozona i malo przebojowa:-(

Cześć dziewczyny
Hruda powodzenia dla Stasia no i dla Ciebie ;-) nie pisałam wam ale ja zrezygnowałam z tego przedszkola a wpłacilismy już nawet pieniądze (na szczęście zwrócą ) nie wytrzymałam i stwierdziłam że nie dam rady Zuzki zostawiać na tak długo i od października idzie na takie zajęcia przedprzedszkolne ale to tylko dwa razy w tygodniu na kilka godzin
Monia dobrze że Oli nic się nie stało niestety ze zwierzętami trzeba uważać bo nigdy nie można tak na 100% przewidzieć co zrobią
Agulka chyba kiedyś pytałaś o ubezpieczenie domu my mamy w Inter Risku chyba ale ja się tym nie zajmuję bo to działka mojego męża jakby co to pisz a ja go zapytam
Donkat dzięki za zyczenia nie mogę uwierzyć że to już 7 lat :szok:
już się ubezpieczylismy w Warcie, bo było najtaniej a musielismy już, bo dziś idziemy z rodzicami podpisywac umowę i za kilka dni kasa na koncie:-D

My za kilka dni też 7 lat poślubie:-):tak::tak::tak:

ja wlasnie bym ewentualnie chciala, zeby sie najpierw Jultika tak przygotowala (i ja tez) po kilka godzin w tyg. apotem dopeiro isc na calosc.

jednak to duzo zalezy od charakteru dziecka. Julitka by byla baaardzo zagubiona:-(:-(:-(:-(:-(
martwi mnie ten jej dystans do nowych osob:-(:-( bo wydaje mi sie, z ejest z tym nieszczesliwa:-(:-(
Z Adasiem tez będą problemy z pójściem do przedszkola:tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry