donkat
Fanka BB :)
ja się domyśliłam choć w myślach Donkat nie czytamale wydawało mi się oczywiste skoro nie pisze że ma w wekend szkołe;-)
kochana, chociaz jedna mnie broni;-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ja się domyśliłam choć w myślach Donkat nie czytamale wydawało mi się oczywiste skoro nie pisze że ma w wekend szkołe;-)
Dość, ze zostały mi dwie godziny jazdy z kursu to wyobraźcie sobie , że ani razu nie byłam na placu
I jak mam kuźwa zdać egzamin na placu
Ostatnie dwie godziny mam jeszcze miasto a placyk muszę sobie już dokupić- jedna godzina jazdy to koszt 50 zł, a należy wykupic minimum 3 godziny
plus później godziny ( 2 razy po 2 godz.) przed egzaminem. Po prostu szlag mnie trafia, bo myslałam, że obejdzie siebez dodatkowych godzin skoro mi mówi , ze dobrze jeżdzę
Jawne naciaganie ludzi na dodatkowe koszty. Ale jeszcze zobaczęw czwartek jak mi się sytuacja rozwinie.
byłąm przekonana że wogóle jazde zaczyna się na placyku
ja tak miałam najpierw placyk żebym się nauczyłą jak ruszać zmieniać biegi itp potem kilka godzin po okolicznych wioskach i znó placyk tam przygotowanie samochodu łuk no i każde parkowanie uczył mnie najpierw na placyku a dopiero jechaliśmy w miasto jak mi wychodziło pod koniec starał się każdą lekcje zaczą na placyku przygotowanie auta i jazda po łuku a dopiero w maisto
Donkat, mój M zareagował w podobny sposób, Ale co, pójdę do szkoły się wykłócać? Przecież z instruktorem nie wygram bo zawsze może powiedzieć, że jestem tępą kursantką i na kierowce sie nie nadajęGagulec, az mi sie krew wzburzyla jak przeczytalam o madrym pomysle twojego instruktora!!!!!!!!!!!
przeciez tak nie mozna!!!


.A u mnie na opak- pierwsza godzina jazdy to była- tu ma pani sprzęgło, hamulec, gaz, tu są biego , które wchodzą tak i siak( ogólna zasada jazdy) i jedziemyJestem w szokubyłąm przekonana że wogóle jazde zaczyna się na placyku
ja tak miałam najpierw placyk żebym się nauczyłą jak ruszać zmieniać biegi itp potem kilka godzin po okolicznych wioskach i znó placyk tam przygotowanie samochodu łuk no i każde parkowanie uczył mnie najpierw na placyku a dopiero jechaliśmy w miasto jak mi wychodziło pod koniec starał się każdą lekcje zaczą na placyku przygotowanie auta i jazda po łuku a dopiero w maisto
![]()


Pouczyłam się ruszać, redukować biegi z 3 na 1. Druga godzina to włączanie się do ruchu, kolejna godzina podobnie, miedzy czasie ruszanie na wzniesieniu, później jeżdżenie po mieście( najpierw u nas później tam gdzie jest egzamin) i tak mi kuźwa zostało. Ani razu nie robiłam łuku, parkowanie tyle co skośne jak kończę jazdę, i tyle.cos Ty, taka to musi w specjalnym garze sie gotowac i na specjalnym ogniuJustyna mmmmm grochówka pycha............. pochwal się czy wyszła jak wojskowa![]()
hmm, no ja sie domyslilam,ze zrezygnowalasale definitywnie nie powiedziałaś; rzucam studiaa my nie potrafimy czytac Twoich myśli
![]()
tez tak mialamJestem w szokubyłąm przekonana że wogóle jazde zaczyna się na placyku
ja tak miałam najpierw placyk żebym się nauczyłą jak ruszać zmieniać biegi itp potem kilka godzin po okolicznych wioskach i znó placyk tam przygotowanie samochodu łuk no i każde parkowanie uczył mnie najpierw na placyku a dopiero jechaliśmy w miasto jak mi wychodziło pod koniec starał się każdą lekcje zaczą na placyku przygotowanie auta i jazda po łuku a dopiero w maisto
![]()
A u mnie na opak- pierwsza godzina jazdy to była- tu ma pani sprzęgło, hamulec, gaz, tu są biego , które wchodzą tak i siak( ogólna zasada jazdy) i jedziemyPouczyłam się ruszać, redukować biegi z 3 na 1. Druga godzina to włączanie się do ruchu, kolejna godzina podobnie, miedzy czasie ruszanie na wzniesieniu, później jeżdżenie po mieście( najpierw u nas później tam gdzie jest egzamin) i tak mi kuźwa zostało. Ani razu nie robiłam łuku, parkowanie tyle co skośne jak kończę jazdę, i tyle.


nie kumam to w trakcie kursu nie uczył Cię parkowania?
przecież na egzaminie jest zatoczka, parkowanie przodem tyłem że nie wspomnę o tym zawracaniu na trzy i innych manewrach duperelach które oczywiście robi się w trakcie egzaminu na mieście.nie kumam to w trakcie kursu nie uczył Cię parkowania?
przecież na egzaminie jest zatoczka, parkowanie przodem tyłem że nie wspomnę o tym zawracaniu na trzy i innych manewrach duperelach które oczywiście robi się w trakcie egzaminu na mieście.
















