anetasa
Wrześniowe mamy`07
Witam się i ja:-) wreszcie dopchałam się do kompa bo od rana M siedział ale teraz już pojechał sobie więc mam luzik;-)za oknem szaro buro i ponuro
aż się żyć odechciewa narazie nie mam zamiaru z młodą nigdzie wybywać bo wszystko na obiad w domu jest więc nie ma potrzeby;-)
Asiek nam zawsze lekarka mówi ze jak nie ma temperatury to można wychodzić śmiało
ale z drugiej strony ja bym się zastanawowiła nad tymi zakupami tylko zależy gdzie się wybieracie
bo jeśli do jakiegoś dużego marketu czu centrum handlowego to biorąc pod uwagę że młodą coś bieże odpuściłabym sobie taką eskapade bo te miejsca to niestety jedne wielkie siedliska bakteri gdzie zawsze są prychający i kaszlący i znacznie łatwiej coś złapać
więc ja bym wolała małej dodatkowo nie narażać. Ale może ja przewrażliwona jestem
aż się żyć odechciewa narazie nie mam zamiaru z młodą nigdzie wybywać bo wszystko na obiad w domu jest więc nie ma potrzeby;-)Asiek nam zawsze lekarka mówi ze jak nie ma temperatury to można wychodzić śmiało
ale z drugiej strony ja bym się zastanawowiła nad tymi zakupami tylko zależy gdzie się wybieracie
bo jeśli do jakiegoś dużego marketu czu centrum handlowego to biorąc pod uwagę że młodą coś bieże odpuściłabym sobie taką eskapade bo te miejsca to niestety jedne wielkie siedliska bakteri gdzie zawsze są prychający i kaszlący i znacznie łatwiej coś złapać
więc ja bym wolała małej dodatkowo nie narażać. Ale może ja przewrażliwona jestem

aczkolwiek nie mówię głośno bo pewnie mój mały wywrotowiec zaraz zmieni zdanie

, było 7 bab więc nie nudził się;-)
na szczęście w zestawi z ciastoliną miała nożyczki takie co to nimi nic nie utnie bo inaczej by już wszystkie zabawki były łyse