Dziewczyny a UK, jesli chcecie to moge Wam pomoc z tymi zasilkami angielskimi tez..
Ja wszystko zalatwialam sama, tak jak bodajze Igasia? mam maternity allowance. Wystarczy ze pracowalas 26 tygodni, jesli masz payslipy to wypelniasz wniosek i wysylasz tam do nich z payslipami wlasnie. Pozniej dosc szybko dostajesz odpowiedz.
Ja powinnam wiecej dostawac i tak kasy niz dostaje, ale 500 funtow piechota nie chodzi.
Wiem, ze z sure start maternity grant nie jest juz tak latwo. Trzeba miec rok wypracowany, home office i do tego najlepiej jeszcze dostawac jakies inne zasilki (income support albo housing benefit), ale wszystko jest do zrobienia i wiem ze po 1 pazdziernika bede skladac o to. Bo wlasnie... O syre start mozna sie starac chyba 3 tygodnie przed urodzeniem dziecka i pozniej 3 miesiace po.
Z child benefitem to moi znajomi ktorzy nie maja home office nie dostali...
Nie wiem tez jak to jest jesli ma sie pare

Bo ja skladalam wnioski jako osoba samotna...
Kiedy jeszcze moje dziecko podrosnie zastanawiam sie nad council housem...ale to juz pozniej, pozniej.
Duzo jest tych dodatkow dla rodzicow..
Aha..i jeszcze co do zlobka. Ja jednak polecam kogos zwanego childminder - taka rejestroiwana opiekunke. Nie wychodzi to wcale drozej od zlobka, czasami nawet taniej, a jednak opieka inna, bo indywidualna.
Wiem rowniez, ze mozna dostac dofinansowanie jesli sie pracuje lub uczy. i to jest dosc sporo. Mniej wiecej polowe tego co sie placi...