reklama

Wrześniówkowe mamy

Aneta, Luandzie kurka przykro................. moja mama jest jedną z nawaznijeszych osób dla mnie i takie chciałabym relacje miec też z moimi dziećmi, wczoraj z mamą leżąc razem w łózku ( bo razem spałyśmy) gadałyśmy do 3 nad ranem,:sorry:

Monia nie panikuj, Maja kiedyś też podobnie zareagowała jak sie tych kropelek "nałykała"

Majandra my ostatnio też siedzimy w Lego:-)

Dziś było dzień Babci w przedszkolu u Mai w grupie a jutro u Adasia i mama chyba nie bedzie mogła jutro przyjechać.........
 
reklama
monia nie panikuj to z pewnością sprawa tych kropelek;-) obserwuj i tyle:tak:
Agulka zazdroszczę relacji z mama:sorry: moja dziś do nas zawiotała i ją kompletenie olewałam, efekt taki, że wieczorem już miałam telefon córciu co u Ciebie;-) więc chyba coś dotarło miejmy nadzieję:sorry:
A ja na wekend przemieniam się w mamę wójki dzieci:szok: moja Gocha jest już zmęczona jest sama bez Patryka z dzieckiem i psemn od ponad tygodnia:sorry: dodatkowo przyszły wyniki jej teścia który ma raka i właśnie jest dializowany bo mu nerki siadają:-( okazało się ma przerzuty na węzły, pęcherz i kości:-( w efekcie nie wiele przed nim ale teściowa Gośki przy tym wszystkim strasznie się zaniedbuje:-( więc postanowiłam zabrać Szymka do nas na wekend a Gocha niech trochę odpocznie, zajmie się teściową i odwiedzi teścia bo z szymikiem nie może:-(
 
Aneta, sorki,ale widzisz jaka jestes glupia i "zawzieta"??

Monia mam nadzieje,ze na nerwach sie skonczy.

A jesli chodzi o mamy... Moj S ma takie samo zdanie jak W Ani,bo ja do moich z sercem na dloni,a oni niestety nie... S wiele razy mowi,ze w dupe im wlaze. Moze i ma racje,sama widze,ze Aska jest na 1 miejscu, zawsze byla, pozniej Dominik,a na koncu ja. Nie wiem jak daleko bylby ten koniec gdyby nie Mateusz. Kiedys Janusz powiedzial,ze moze i tak czuje,ale to nie prawda,bo ja jestem wazna,bo mam super syna, dobrze go wychowuje i takie tam,ale niedawno uslyszalam tez "jak nie chcesz nam dac wnuka na noc, to jedziemy sobie do wnuczki" No wiecie, nie wzielam tego jako zart, niestety. W koncu Amelia to corka corusi mamusi... I Aneta w nosie mam opinie,ze mna sie tak nie przejmuja,bo wiedza,ze ja sobie dam rade,ze z S nie zgine. Ja tez jestem dzieckiem swojej mamy,ale jakos kiepsko to czuje przez cale zycie
 
I jeszcze moja szwagierka, wczoraj lecialam do miasta kupic swieczki na tort,a jutro musze leciec rano wymienic ramki na wieksze,bo dzisiaj przywiozla po zamknieciu sklepow i stwierdzila,ze chyba sa za male, wrrrr
 
Justyna to cię szwagierka załatwiła:sorry:
a ja melduje że kupka u mateusza juz była ok uffffffff:tak:a tak po zatym to dalej zasmarkany,zachrypnięty i kaszle ale cały czas naszczęście bez gorączki:tak:
 
reklama
Monia to dobrze nawet bardzo :))

Julia chora ja chora i kurde Lena zaczyna kaszleć :((( a P pojechał w Polske po nowe autko dla nas i nie wiem kiedy wróci :((

kurcze tak sie zastanawiam z czego to wynika tzn wyróżnianie dzieci.... moja babcia zawsze na ostatnim miejscu stawiała moją mamę a tymczasem na starośc tylko w niej miała oparcie... naprawde tego nie rozumiem, jak można wyróżniać... moja mama jest dla mnie najlepsza kolezanką, widzimy sie tylko raz w tygodniu ale codziennie po 30 minut gadamy ze soba przez tel... moge jej o wszystkim powiedziec, mam w niej wielkie wsparcie... moze dla tego ze urodziła mnie młodo (miała 21lat) i nie ma między nami przepaści pokoleń??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry