reklama

Wrześniówkowe mamy

Melduję się i ja:-) byłam dziś z M we Wrocławiu stąd moja nieobecność;-) miałam nadzieję, ze może trafię sobie jakąś kurtkę na wyprzedaży, ale niestety nic ciekawego:sorry2: młoda wporzo zachwycona przedszkolkiem:-) pozatym mam takiego wewnętrznego doła, ale on trochę wynika chyba z wewnętrznego rozżalenia i chyba z zazdrości:zawstydzona/y: aż szkoda gadać:zawstydzona/y:
Monia zacieszam, że Matim już lepiej:-)
 
reklama
Cześć dziewczyny długo nie pisałam bo miałam poważną awarię internetu tyle co na W bezprzewodowym trochę podczytalam ale bardzo wolno wszystko chodziło wiec trudno było coś napisać
u nas wszystko po staremu Helenka w koncu zdrowa (odpukać) po czterech z rzędu zapaleniach oskrzeli ale cały czas robie jej wziewy na rozszerzenie oskrzeli
z Zuzką byłam wczoraj u urologa i podobno ma jakąś dziwną jedną nerkę ale ten lekarz jakiś dziwny był i nie panikuję aż tego nie sprawdzę bo to był urolog który leczy dorosłych i sam powiedział że na tym aparacie nie może dokładnie dziecka zbadać
ja jadę w ten weekend do Wa-wy chociaż strasznie mi się nie chce ale co zrobić muszę jakoś obronić tą pracę bo już mam tego dość ale żeby mi się nie nudziło od lutego zaczynam studia podyplomowe ale u nas na miejscu bo mówiąc szczerze troche mnie już ciągnie do nauki tylko te dojazdy do Wa-wy mnie już dobijają poza tym te studia są mi potrzebne żeby zrobić uprawnienia które są mi potrzebne do pracy którą chcę wykonywać
Monia mojego W też cały czas nie ma i teraz jak od lutego zacznie jeździć na te studia doktoranckie to nie wiem jak to będzie na szczęście znalazłam dziewczynę do pomocy przy Helence bo nawet przez to że mała cały czas chorowała nie miałam jak Zuzie zawieźć czy odebrać z przedszkola
 
Ostatnia edycja:
A dziewczyny nie chcę Wam psuć nastrojów:zawstydzona/y: poprostu czuję się odtrącona przez własną matkę:zawstydzona/y: zawsze tak było, że przez sytuacje a raczej to jaki jest mój szwagier mama strasznie zawsze bła za Szymkiem i Gośką, ale dzisiaj jak tam byłam a one sobie szeptały coś na uszko i jeszcze mi powiedziały, zebym szła do taty zrobiło mi się strasznie przykro:sorry2: może to jakiś foch ale staram się jak mogę żeby poświęcać rodzicom wolny czas, udało mi się załatwić mamie pracę bo jej potrzebowała, a teraz czuje się jak intruz we własnym domu rodzinnym:sorry2: mama zachowuje się tak jakby uznawała, że bez jej wsparcia zawsze sobie poradzę, za to Gośkę musi wspierać na każdym kroku:sorry2: wiem, że może jej być gorzej niż mnie ale już od dłuższego czasu nawet nie usłyszałam co u mnie:sorry2: jakby miała to głęboko gdzieś:sorry2: a w końcu to moja matka ja się staram jak mogę a ona i mnie i moje dziecko ma głęboko gdzieś, bo najważniejsza jest gośka i szymuś:sorry2: może to głupia zazdrość, ale pękło coś we mnie jak usłyszałam od matki, że jeśli się okaże że w przedszkolu tuski będzie dzień babci i dziadka w tym samym czasie co u Szymka to oni idą do szymką bo on pierwszy ich zaprosił:-( zrobiło mi się strasznie przykro i jakoś tak źle i moze nie mam racji ale postanowiłam, że na jakiś czas dam sobie dupy siana i spróbuję ich olać:sorry2: może jak nie będą mieć mojego wsparcia to docenią:sorry2:
 
reklama
Anetasa niestety wiem o czym piszesz i rzeczywiście to jest bardzo przykre moja mama jak do nich przyjadę to potrafi się nawet nie odezwać tylko gapi się na telewizor na jakiś głupi film który pewnie widziała już parę razy a ze swoją koleżanką potrafi jeździć po sklepach codziennie i nie jest zmęczona i cały czas sobie obiecuje że już nie będę tam tak często jeździć ale i tak jak przychodzi co do czego to przyjeżdżam co W zawsze mi wypomni że jestem naiwna itp
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry