reklama

Wrześniówkowe mamy

Ja chcę już do pracy!!!!!!!!!!!!

Odzwyczaiłam się od siedzenia z dzieckiem, zwłaszcza, że nie da mi nic zrobić. Cały czas chce, żebym się z nim bawiła.
Jeśli chodzi o zdrowie, Monia, to niby mniej kaszle, ale katar mu się powiększył. Wyszłam z nim wczoraj jednak i ciekawe, czy to nie przez to.

EDIT: Monia, czyżby za Tobą już 3 kg?
 
reklama
Dzięki:tak:najważniejsze żebym dalej miała taką motywację jak teraz bo az sama się sobie dziwię że tak dobrze mi idzie dieta i cwiczenia;-):tak:
Mateusz też mnie cały czas męczy żebym układała z nim puzzle albo wciska mi sie na kolana i przeszkadza w pisaniu.........nie da mi 5 min spokojnie posiedziec
 
A tak jakos.... Pada deszcz,a musze do miasta pojechac,bo tesc ma dzisiaj urodziny, szwagierka zamowila tort,ale swieczek nie kupila. Robilysmy wspolne zdjecie chlopakom dla dziadkow i teraz ciekawe kiedy damy? Wszystko jak Lucyna zjedzie o 16 z pracy. I jeszcze sobie wymyslila,ze w piatek moglybysmy jechac do prababci. Tylko nie wziela pod uwage,ze S tez chce jechac, ze ja mam robote,bo w sobote imieniny S robimy... Ale wymyslila,ze jak caly tydzien Mikolaj chodzi do przedszkola to w weekend chce zeby pobyl w domu,ale ze w zeszla niedziele miala robic kurs na Torun do znajomych to juz pomine....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry