reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Pogoda dopisala w swieta, dopiero wczoraj popoludniu troszke popadalo. Sniadanko zjedlismy tradycyjnie u tesciow,a pozniej do Mogilna na sekunde zeby zobaczyc sie z bratem i przyszla szwagierka. Pozniej do chrzestnej S i do babci i na nocke do mamy. Po obiadku wrocilismy do domu. Nacieszylam sie krolewna moja. Prawdopodobnie bede chrzestna, Aska nic nie mowila,ale mamie sie pytalam.
Nuska musze wymienic kask,bo pani w sklepie mowila,ze bedzie dobry,a miesci sie na czubku glowy:-D Moja mama kupila kredy do rysowania po asfalcie, takie grubasne w wiaderku.
Na szczescie ja jakos przezarta nie jestem. No i po 45dniach wczoraj przyszla @
 
Witam po swiatecznie i dopiero dzisiaj o trzezwym umysle(od soboty)
Napisze tylko tyle ze tak poswietowalismy ze znajomymi i ich znajomymi ze poczulam sie jakbym znowu miala 18 lat.Zaczelismy w sobote a skonczylismy wczoraj.Ja usnelam w basenie.....ach bedzie co wspominac.
 
objadlam sie ciastem...

a za oknem piekne slonko, az sie nie moge doczekac konca pracy i pobycia na dworze.
chyba sie wezme za poplewienie truskawek, poziomek, bo desczyk popadal, to bedzie latwiej.

macie jakies pomysly an szparagi? chyba musze je jzu zerwac. nigdy nie przyrzadzalam i nie jadlam.


Julitka ma identyczny ksztalt kredy, tylko 12szt

Witam po swiatecznie i dopiero dzisiaj o trzezwym umysle(od soboty)
Napisze tylko tyle ze tak poswietowalismy ze znajomymi i ich znajomymi ze poczulam sie jakbym znowu miala 18 lat.Zaczelismy w sobote a skonczylismy wczoraj.Ja usnelam w basenie.....ach bedzie co wspominac.

nalezalo sie odreagowanie stresow
 
reklama
Witam i ja poświątecznie.

Na roczku było "normalnie" drugi dzeiń spędzilismy jedzeniowo-spacerowo;-)

Monia Adaś lepiej po tym antybiotyku, na pewno siedzimy ten i przyszły tydzień w domku, tzn podwórku jak pogoda dopisze. Nastepną wizytę u laryngologa mamy 18 maja

U nas nie spadała jeszcze ani kropelka deszczu.......... bardzo sucho jest
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry