Tygrysku - ja też miałam kiepską noc i przedpołudnie, bo Tymi ma problem ze zrobieniem kupy. Pręży się, ciśnie, popłakuje a tu tylko same pierdziochy śmierdzące jak diabli wychodzą. A kupy od wczoraj nie ma. Zasnął dopiero przed chwilą, ale nie zapeszam, bo zaraz się obudzi...
Dzisiaj po raz pierwszy podałam małemu witaminę D3. Ciekawe, czy to coś pomoże, bo z tego co wiem, niedobór tej witaminy może powodować problemy z napięciem mięśniowym i pracą jelit. Na szczęście organizm szybko reaguje na podawaną dawkę, więc jeśli cierpienia Tymka mają coś wspólnego z D3 to szybko miną.
Wczoraj byliśmy u pediatry, a dzisiaj zamartwiam się, bo Tymek sporo kicha i jakby pokasłuje. Wkropiłam mu sól fizjologiczną do noska, bo miał sapkę i tak mu furczało w nosku przy oddychaniu. Mam nadzieję, że skoro wczoraj lekarka go obejrzała, zajrzała do gardła i osłuchała i niczego niepokojącego nie znalazła, to teraz też jest w porządku. Może powietrze za suche w pokoju... Qurcze, tylko co mam z tym zrobić?
Kina - trzymam kciuki za ciebie i twojego malutkiego spóźnialskiego, żebyście się wreszcie dzisiaj spotkali po tej stronie brzucha.