maraniko
Wrześniowe mamy'07 lipcowo-wrzesniowa mama:)
To prawda Atru jak coś napisze to bez "chyba" tylko zawsze konkrety i w super przystępnej formie. Ale jak sekta to sekta:-) Guru musi być

Tymo wiele rzeczy z tej listy robi, ale tez są takie których nie robi i już dawno przestałam się tym przejmować. Staram się go stymulować jak najwięcej i jak najczęściej i więcej nic zrobić nie mogę, a natury popędzić się nie da. Niech rozwija sie swoim tempem. No i nie mam porównania do innych maluszków dlatego te wasze obserwacje i uwagi są tak dla mnie cenne.
Carioca z wieku skorygowanego Tymo jest w zbliżonym do Stasia i tak powinnam na niego patrzeć pod względem rozwoju. Pewnie Ciebie to nie pocieszy, ale Muniek tez nie składa sylab, póki co gaworzy tak jak Staś i ostatnio zaczął namiętnie "prutac" ustkami, brzmi to mniej więcej tak pfffffff, pssssss i niemiłosiernie się przy tym ślini i puszcza bąbelki
(mam wrażenie, że zaczyna ząbkować, dzisiaj zajrzałam mu do paszczulki i na dole widac takie pod skórka dwa białe
)
A dzisiaj wieczorem po raz pierwszy włożył grzechotkę do buzi
A raczej starał się w nią trafić, bo chwyta zabawki ale jak mu się je poda i wydaje mi się że to efekty ćwiczeń z fizjoterapeutą. W ogóle od wczoraj ładuje rączki do buzi tak namiętnie, że nawet tv nie pomaga jak leży na brzuszku, nic tylko by je oblizywał i to najlepiej całe piąstki. Czyżby tak jak wspomniałam już te zęby? Ale dziąsełka nie są zaczerwienione choć chyba troszkę rozpulchnione...


Tymo wiele rzeczy z tej listy robi, ale tez są takie których nie robi i już dawno przestałam się tym przejmować. Staram się go stymulować jak najwięcej i jak najczęściej i więcej nic zrobić nie mogę, a natury popędzić się nie da. Niech rozwija sie swoim tempem. No i nie mam porównania do innych maluszków dlatego te wasze obserwacje i uwagi są tak dla mnie cenne.
Carioca z wieku skorygowanego Tymo jest w zbliżonym do Stasia i tak powinnam na niego patrzeć pod względem rozwoju. Pewnie Ciebie to nie pocieszy, ale Muniek tez nie składa sylab, póki co gaworzy tak jak Staś i ostatnio zaczął namiętnie "prutac" ustkami, brzmi to mniej więcej tak pfffffff, pssssss i niemiłosiernie się przy tym ślini i puszcza bąbelki
(mam wrażenie, że zaczyna ząbkować, dzisiaj zajrzałam mu do paszczulki i na dole widac takie pod skórka dwa białe
) A dzisiaj wieczorem po raz pierwszy włożył grzechotkę do buzi
A raczej starał się w nią trafić, bo chwyta zabawki ale jak mu się je poda i wydaje mi się że to efekty ćwiczeń z fizjoterapeutą. W ogóle od wczoraj ładuje rączki do buzi tak namiętnie, że nawet tv nie pomaga jak leży na brzuszku, nic tylko by je oblizywał i to najlepiej całe piąstki. Czyżby tak jak wspomniałam już te zęby? Ale dziąsełka nie są zaczerwienione choć chyba troszkę rozpulchnione...
, a rano tez mamy wyprawę do lekarza i pewnie ok 6:30 pobudka żeby zdążyć nakarmić brzdąca.
)