my mamy Mutsy (podobnie jak Renik kupowałam używany ale w idealnym stanie, prawie za połowę ceny), za nami ludzie też się oglądają - a to przez to, że Wojtuś jeździ w foteliku samochodowym a nie w gondoli - rozkłada się na płasko i jest extra wygodny... wózek sprawdza nam się w 100%: fajnie jeździ, nawet po dziurach, skrętne koła to strzał w 10-tkę, składa się do niewielkich rozmiarów (mieści się w peugeocie 206 i jest jeszcze miejsce w bagażniku)... to rozkładanie ma też plusy jak wchodzę gdzies po schodach - całego wóżka w życiu bym nie podniosła, ale osobno stelaż i fotelik to i owszem :-) na szczęście mieszkam w starym bloku, w którym kiedyś ktoś pomyślał i zrobił z tyłu bloku osobne wejście bez schodów, z podjazdem do windy...chwała mu za to! a Wy nie macie problemów z przemieszczaniem się? bo mnie trafia szlag, jak nie mogę wejść do sklepu, albo nie mogę przejechać chodnikiem i muszę objeżdżać jezdnią, bo jakiś kretyn tak zaparkował, że wózek sie nie mieści...
Jedyny minus że nie miesci mi się złozony do bagaznika, gondolkę muszę dawać do środka auta i jeszcze dodatkowo ściągać przednie kółka
Całe szczęście przy spacerówce pozostanie tylko wtedy ściąganie kółek




