witajcie,
jestem mamusią jedenastotygodniowej Aishy..mogę co nieco podpowiedzieć odnośnie przyatnych i mało przydatnych w mojej sytuacji rzeczy...
Napewno:
rożek - z usztywnieniem czy bez, bardzo przydatny..szczególnie w szpitalu i pierwszych tygodniach życa malucha...bardzo praktyczny..
jeśli chodzi o kosmetyki, nie kupujcie żadnych pudrów - przyczyniaja się alergii dziecka..ja korzystam z Nivea Baby - żelu do mycia ciała i włosów, kremu do ciała, sporadycznie z mydełka no i do pupy Sydocrem...
Nie polecam plasterków/okładów LEKO do gojenia się pępuszka, które zaleca szpital do higieny w domu...są za słabe i nie goją dostatecznie pępka..Poproście swojego pediatrę o receptę na spirytusik do gojenia pępka 70% - wiem co pisze o tej recepcie...Wymagana jest od niedawna (jakieś nowe przepisy) w aptekach i zrobią wam taką buteleczkę ok. 200ml, że starczy wam napewno a pępuszek szybko odpadnie i ładnie się zagoi..
jeśli chodzi o bieliznę - kaftaniki i koszulki nie praktyczne i nie używane jak przeze mnie...Najwygodniej proste body i śpioszki...dziecka nie można przegrzewać, to w zupełności wystarczy...
z apteczki malucha to:
-esputicon na kolkę,
-sól fizjologiczna na katarek (wpuścić kropelki do noska odczekać chwilkę i na brzuszku położyć maleństwo - nieczystości same wyjdą, ewentualnie mozna pomóc patyczkiem specjalnie rozszerzonym do czyszczenia uszu)
-czopki efferalgan lub syropek panadol dla dzieci - na gorączkę
no i ja mam jeszcze:
-cebion - witaminka C
co jeszcze..???
dopisze jak coś mi do głowy przyjdzie...;-)