basiatoja
Fanka BB :)
Katiuszka, synek bardzo opalony, może robi to nie tylko żółtaczka, może wy tacy jestescie z natury i poprostu odziedziczył to po kimś ??
Ale powiem Ci że jestem w wielkim szoku ze w szpitalu Ci nic nie pomogli !? a co do karmienia maluszka, pomogli? Ja osobiście bym nie wiedziała co i jak i naprawdę liczę na ta pierwszą pomoc szpitalną... Co do ciuszek to tez mnie zaskoczyłaś, ja nie mam prawie żadnych takich malutkich ubranek ! Mój synek rosnie dość szybko i waży już prawie 3 kg a został (jak dobrze) jeszcze miesiąc,sama nie wiem co teraz zrobić i czy warto kupić...



Ja napiszę ci na pocieszenie, że nie znam mamy, która by dobrze się czuła i funkcjonowała w szpitalu za to w domu to już błogostan nawet z małym terrorystą
A co do karmienia to jestem w szoku, u nas położne pomagały we wszystkim z tego, co pamiętam. Jak matka miała mało pokarmu to dokarmiały, jak dziecko nie chciało ssać to pokazywały, co robić i w ogóle uczyły nawet, jak przystawiać do piersi.