93kora
Moderator
Do 42 tygodnia trwa fizjologiczna ciążaDla mnie czekanie do terminu jeśli wszytko jest ok jest normalne.Przeraza mnie myśl przenoszonej ciąży o tydzień lub dwa.Az trudno mi uwierzyć że tak długo czekają z wywołaniem
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Do 42 tygodnia trwa fizjologiczna ciążaDla mnie czekanie do terminu jeśli wszytko jest ok jest normalne.Przeraza mnie myśl przenoszonej ciąży o tydzień lub dwa.Az trudno mi uwierzyć że tak długo czekają z wywołaniem
porod miedzy 38-42tyg jest zupelnie zdrowy i normalny jesli nie ma komplikacji. W kraju, gdzie mieszkam zapisuja na wywolanie 2 tyg po terminie, chyba,ze ktos chce wczesniej. Biologicznie te "przenoszone" 2 tyg to nic zlego. Urodzilam w 41+1Dla mnie czekanie do terminu jeśli wszytko jest ok jest normalne.Przeraza mnie myśl przenoszonej ciąży o tydzień lub dwa.Az trudno mi uwierzyć że tak długo czekają z wywołaniem
Podziwiam babki które czekają do terminu, a nawet po. Ja bym umarła ze strachu.
Córka wcześniak 36tc, synek wcześniak(+) 26tc, teraz synek w terminie 38tc - był wywolywany, bo był u mnie stan zapalny i 1cm rozwarcia, powiedziałam wprost gin ze wolę dla zdrowia psychicznego miec wywołany poród, bo się bardzo boje martwego porodu - synek z 26tc urodził się żywy, ale skrajny wcześniak i przeżył 12h.
Wiem, że to lęk, ale nie będę zaśmiecać w tym wątku (i niepotrzebnie wylewac powodow swoich obaw), bo tu jednak czekają po terminie jak na szpilkach :-)No tylko termin jest orientacyjny. Ciąża ma prawo trwać te 42 tygodnie i nie jest to nic dziwnego
Ja w drugą stronę nie rozumiem tego parcia na poród przed terminem bo w moim odczuciu nie jest to ani trochę zdrowe dla dziecka.
Z synem miałam cesarkę przed terminem.
Córkę urodziłam 3 dni po.
Kolejnego syna przed w wyniku indukcji ale nie miało to sensu poza tym, że zwyczajnie były święta i chciałam być już w domu (indukcję miałam z powodu cukrzycy)
Wiem, że to lęk, ale nie będę zaśmiecać w tym wątku (i niepotrzebnie wylewac powodow swoich obaw), bo tu jednak czekają po terminie jak na szpilkach :-)
Powodzenia.