reklama

Wywołanie porodu

Nie dawali balonika bo szyjka miękka i rozwarcie na 1.5 palca 🤔
No u mnie też była miękka i tez miałam takie rozwarcie .. Moj ginekolog mówi pojdzie szybciutko... ten w szpitalu też się bał, że moge nie zdażyć z patologi na porodówkę(bo to był moj 4 poród).. w sumie urodziłam po przebiciu wód w 2,5h ... balonik zrobił rozwarcie na 4cm.
 
reklama
Po pierwszym indukowanym, balonik mi nie wypadł ... założyli mi go ok 13 i o 6 wyciagneli na porodówce. Było 4 cm, przyszedł, lekarz na obchód i powiedział, że główka wysoko i trzeba w kanał rodny ją wstawić, to tez było po przebiciu wód... urodziłam w 2 h, tez bez zzo( w sumie za pierwszym razem poprosiłam, ale nie zdażyli, bo sie okazało, że 6 cm rozwarcia)... a przy kolejnych 3 juz sama mówilam, ze nie chcę znieczulenia ;).
No przy pierwszym porodzie mi też balonik nie wypadł.
 
Miałam indukcję prostaglandynami w formie tabletek doustnych. Przyjęłam ich 7 w ciągu ok.14 godzin. Silniejsze skurcze zaczęły się po 17 godzinach (rozwarcie 4 cm), urodziłam po kolejnych 6. Obyło się bez balonika, oksytocynę podano mi przed samym parciem. Także - udało się i było całkiem spokojnie.
Niestety u mnie to nic nie dało 🤔
Po 6 godzinach od założenia skurcze co 3 min i cisza 😮
 
Niby 2x oksytocyna a co dalej niewiem ☹️ nie mam już sił ☹️
rozumiem, że nie masz sił😔
Ja od 36 tyg. Chodziłam z rozwarciem na 4 cm. Lekarz stwierdził że luzik, już prawie półmetek za nami. W 39 tyg. Na kontroli zrobił masaż szyjki i powiedział, że jak do dwóch dni nie ruszy to równo w 40 tyg. Mam się zgłosić na oddział. I po tym masażu zaczęły się bóle lędźwiowe i skurcze lekkie ale rano wszystko minęło.
Na oddziale podali mi oxy i skurcze ponoć mega silne na ktg, co 2 minuty...ale ja szczerze miałam bardziej boleśniejsze miesiączki. Po odłączeniu oxy skurcze minęły. I stwierdzili że dzień przerwy i potem zaś będą próbować. Dawali mi jeszcze jakis środek czy tasiemkę dopochwowo ale zero postepu. W nocy dostałam temperatury wysokiej (prawdopodobnie jakaś infekcja wewnątrzmaciczna się wdawała ) , młody miał prawie 200 tętno i stwierdzili że albo przebijają wody i to pójdzie albo CC. Ja po 2 stratach byłam tak przerażona, że kolejne dziecko mogę stracić, że zdecydowałam się na CC. Teraz z perspektywy czasu myślę że moglam zgodzić się na to przebicie wód, bo ta cesarka to taka ostateczność no ale byłam przerażona i mega zmęczona ta infekcja i indukcja i stąd taka moja decyzja.
Trzymam kciuki za szybko poród kochana 😊 już niedługo będziesz tulić malucha.
 
Powiedzcie dziewczyny bo już nie wiem co myśleć. W piątek częściowo odeszły mi wody, w szpitalu kazali czekać aż samo się zadzieje do 48h. Po tym czasie badanie szyjka długa brak rozwarcia od następnego dnia od 6 rano podajemy Anguste(przez ten czas miałam oczywiście antybiotyk, badania itd). Jetem po 3 dawce (co 4h po dwie tabletki) za godzinę ostatnia dawka a tu nadal nic, czy któraś tak miała? Czy powinnam się martwić?
 
reklama
Powiedzcie dziewczyny bo już nie wiem co myśleć. W piątek częściowo odeszły mi wody, w szpitalu kazali czekać aż samo się zadzieje do 48h. Po tym czasie badanie szyjka długa brak rozwarcia od następnego dnia od 6 rano podajemy Anguste(przez ten czas miałam oczywiście antybiotyk, badania itd). Jetem po 3 dawce (co 4h po dwie tabletki) za godzinę ostatnia dawka a tu nadal nic, czy któraś tak miała? Czy powinnam się martwić?
To rodzaj prostaglandyn, tak? Mnie wody nie odeszły, miałam indukcję podobnym lekiem "na sucho". Nic się praktycznie nie działo, przyjęłam maksymalną ilość dawek prócz jednej (jakoś od ok. 12 w południe do północy, 7 z 8 chyba...). Skurcze zaczęły się konkretnie ok. 4. rano, odszedł mi czop, było rozwarcie, zaraz potem znieczulenie i urodziłam przed południem ;-) Powodzenia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry