reklama

Z przymrużeniem oka :)

Takie, tam śmieszne teksty :-D

Dzisiaj moja pięciolatka wróciła z letniego obozu z płaczem, bo jej koledzy i wychowawcy śmiali się z niej, bo nie umiała poprawnie zidentyfikować kolorów w trakcie zabawy. Wtedy mój mąż się przyznał, że specjalnie źle ją nauczył nazw kolorów myśląc, że to będzie zabawne. :-D:-D:-D
----------------------------------------------------------------------------
Robiliśmy z mężem zakupy w hipermarkecie. Dostrzegliśmy bardzo korzystną promocję papieru toaletowego, którego zawsze używamy. Kupiliśmy dwie zgrzewki (każda po 8 rolek), przy kasie wzięłam je pod pachę. Odchodząc od kasy zauważyłam aptekę. Przypomniało mi się że mam uzupełnić apteczkę więc niewiele myśląc weszłam do apteki i trzymając dwie paki papieru poprosiłam o skuteczny środek na biegunkę. Mina ludzi w aptece bezcenna. :rofl2::rofl2::rofl2:
-------------------------------------
Dzisiaj uprawiałam seks z moim narzeczonym. Podczas zmiany pozycji wykrzyczał "Transforming Power Rangers!" hahaha
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj moja 4-letnia córeczka przebrała się w moje stare ciuchy i paradowała po mieszkaniu. Na moje pełne zachwytu pytanie "A cóż to za piękna dama" odpowiedziała "Nie jestem damą, jestem dziwką".
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na zajęciach z matematyki miałam straszne parcie na puszczenie bąka. Wymyśliłam sobie, że jak upuszczę podręcznik i w tym samym czasie sobie ulżę to nikt nie zauważy. W rzeczywistości wyszło trochę inaczej niż zaplanowałam - po upuszczeniu podręcznika wszyscy spojrzeli w moją stronę i dopiero wówczas puściłam głośnego bąka. ( przy tym się popłakałam :-))
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W biurze pracuję z seksowną koleżanką w pokoju, nasze biurka stoją przodem do siebie. Akurat skończyłem robić skomplikowane zestawienie, odchyliłem się na krześle do tyłu i podnosząc ręce do góry przeciągnąłem się z jękiem. Akurat do pokoju weszła szefowa. Niestety mojej koleżance coś wpadło pod biurko i wlazła tam na kolanach. Gdy szefowa stała w drzwiach, koleżanka wylazła tyłem na czworakach spod biurka i odezwała się: "Ale masz tam kłaki". Chodziło je o kurz, którego nie sprząta sprzątaczka. Szefowa zrobiła oczy jak spodki i bez słowa wyszła z pokoju.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś poszedłem do kręgarza, bo od dłuższego czasu cierpię na nieprzechodzący ból pleców. Kręgarz kazał mi się położyć na brzuchu. Bez uprzedzenia skoczył mi na plecy. Zesrałem się przy tym w spodnie.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj późnym wieczorem kazałam mojemu 6-cio letniemu synowi wyłączyć komputer. On zaprotestował więc powtórzyłam bardziej stanowczym głosem. Na co usłyszałam: "DO GARÓW KOBIETO!"
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj śmiałam się tak mocno, że napój poleciał mi nosem przy kolesiu, który mi się strasznie podoba. Rozbawiło mnie to jeszcze bardziej i rechocząc niechcący puściłam głośnego bąka.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Byłem dziś w biedronce na zakupach i gdy doszedłem do kasy spotkałem koleżankę, która na mój widok pacnęła się w głowę i powiedziała "faktycznie, miałam jeszcze kupić pasztet" ( no i znów się pobeczałam :-D)
 
reklama
Nie, no leje :rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:


Czytałam dzisiaj swojemu 4-letniemu synkowi bajkę. W pewnej chwili on spojrzał na mnie, pogładził mnie ręką po twarzy i z obrzydzeniem stwierdził "Jaka ty jesteś brzydka Mamo".


Na terenie uczelni często można natknąć się na różnego rodzaju stoiska reklamowe - np. banków, firm, organizacji studenckich. Idąc korytarzem zauważyłem takie stoisko i dwie dziewczyny wręczające coś przechodzącym osobom. Studencki instynkt nakazał wyciągnąć dłoń oczekując, że za chwilę włożą mi w nią wafel, próbkę kawy, puszkę napoju, firmowy notes czy inny gadżet. Jednak minąwszy stoisko nic nie dostałem. Obróciłem się lekko zawiedziony nadal z wyciągniętą ręką, dziewczyny popatrzyły na mnie szerokimi oczami i po chwili wybuchnęły śmiechem. Dopiero wtedy, po napisach, rozszyfrowałem, co rozdają na tym stoisku. Uciekłem szybko, ale i tak sporo ludzi widziało jak wyciągam rękę po darmową podpaskę.
 
Ostatnia edycja:
Renata,a ty przeszłaś tę grę?Ja utknęłam przy samym końcu- na "szachownicy"- brakuje mi ostatniego kluczyka:baffled::crazy:.Niby rozkminiłam,o co chodzi,pozamieniałam te kody z literek itp.,a i tak nie wchodzi...o co kaman?????Możesz pomóc???
Czy jeszcze ktoś oprócz mnie dał się zamknąć w tym cholernym pokoju?:-D:crazy::eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry