reklama

Ząbki

Martunia - fajnie, klimat u babci sprzyja ;)
Karol myje chętnie ale sam, natomiast z poprawianiem to juz bywa różnie, bunt też jest i czasami jak krzyczy to paszcza otwarta i przynajmniej poprawić można hihi
 
reklama
Marcinek niby lubi myć ząbki, ale myje słabo... raczej sobie gryzie tę szczoteczkę... A mi nie pozwala za nic umyć sobie ząbków... Jednak ćwiczymy to systematycznie, bo koleżanki córeczka przed ukończeniem 2 roku życia straciła pierwszego zęba - "zjadła" go próchnica...:baffled:
 
u nas 16 zabkow, ostatnie trojki sie wykluly....
Zabki tez mysjemy ale chyba szcoteczka za miekka bo czasem sie ciezko domywaja..
Matiemu myje troche ja a pozniej on sam:-):-):-)ostatnio cos nie tak bardzo chetnie niestety
 
Dziewczyny a biorac pod uwage to co tam pisza - to kupujecie juz maluchom paste z fluorem?
Mnie sie zawsze wydawalo, ze do dwoch lat to taka bez a teraz juz nie wiem czy sie na normalna nie skusic:confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry