reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

zabobon niemowlaka

kantadeska

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
4 Maj 2008
Postów
122
Miasto
Chełm
Mnie ogromnie śmieszą takie rzeczy... Jakiś czas temu wpadł mi w ręce artykuł o różnych przesądach związanych z ciążą, dziećmi i nami samymi. Oto kilka z nich
:wściekła/y:Matka w połogu nie powinna odwiedzać sąsiadów, bo grozi to ogólną wszawicą
;-)Dziecko, które spotyka się z obcymi powinno być "zabezpieczone" czerwona
kokardką. Ale, jeśli ktoś je -mimo to- urzeknie - to trzeba zły urok odczynić.
W tym celu wylewamy nad dzieckiem wosk albo przeciągamy je przez...spódnicę.
:szok: Wokół chrztu: :baffled: Chrzestną nie może być kobieta w ciąży - wtedy niechybnie
jedno z dzieci umrze. Nie może też być wdową - dziecko będzie nieszczęśliwe.
No i chrzestnymi nie powinno być małżeństwo, gdyż z pewnością zostanie
bezpłodne. Względnie sie rozwiedzie.
:-p Nie wolno na prezent dawać dziecku krzyżyka...bo to wróży krzyż na całe życie.
:happy: jeśli dziecko krzyczy w dzień chrztu, to...dobrze. Oznacza to, że sie
będzie dobrze chować.
:laugh2: Ktoś z gości powinien maluchowi podarować łyżkę, by nie cierpiało głodu. A
w pieluchę należy wsypać cukru. Któż nie chce dla dziecka słodkiego, miłego życia?

A na inne problemy (wszystkie - niemowlęcy płacz, pała z matmy i niedobra
synowa...) autorka artykułu podaje - oczywiście z przymrużeniem oka - przepis:
"Stań z dzieckiem na rozstaju dróg. Popluj za siebie, posyp dziecko
nietoperzem w proszku. Przygotuj wywar z wąsów kota i łusek jaszczurki.
Eliksir pij powoli". Tylko się nie śmiej, bo się zadławisz. I nieszczęście
gotowe...

Uśmiechnijcie sie i Wy :-)
 
reklama
Dołączył(a)
11 Maj 2008
Postów
13
Miasto
Poznań
Hahaha!!!!!!!!:-)
No nieźle się uśmiałam!!!:tak:
Z tego artykułu wynika, że:
- powinnam chodzić zawszawiona (odwiedzałam sąsiadów w połogu )
- moje dziecko musi mieć niustannie uwiązaną u szyi wielką czerwoną kokardę (codziennie spotykamy obcych)
- czeka mnie niechybny rozwód ( jesteśmy z mężem chrzestnymi u jednego dziecka)
- mój syn nie będzie się dobrze chował bo nie krzyczał w dzień chrztu
- mój syn będzie wiecznie głodował bo nie dostał łyżeczki na chrzest
- życie mojego dziecka będzie jedną wielką goryczą bo nie zamieniłam jego pieluchy w cukrową bombę:-p
Pozostaje mi więc tylko upolować nietoperza, reszta zwierząt potrzebnych do eliksiru jest na szczęście łatwiejsza do zdobycia.
Aaaa, jeszcze jedno:
mimo, że nie wierzę w żadne powyższe słowo to z chęcią nieraz wezwała bym do mojego syna
E G Z O R C Y S T Ę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :crazy::szok:
 

Paulineczka_

mamy lutowe '08
Dołączył(a)
16 Styczeń 2008
Postów
595
Z nietoperza to nie mogę!!!:-):-D dobre !!!
Ja oprócz czerwonej kokardki- tak ku uciesze babć nie znam prawie żadnych przesądów- nawet dotyczących już dorosłych ludzi. Śmieszą mnie takie rzeczy, ale to dotyczy mnie, nie wydaje mi się aby to że inni wierzą w "to" było czymś nienormalnym. Poprostu można się czasem pośmiać i tyle- czekam na nowe info :-p;-)
 

rybcia28

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
30 Listopad 2007
Postów
62
"jeśli dziecko krzyczy w dzień chrztu, to...dobrze. Oznacza to, że sie
będzie dobrze chować"

Oby! Bo moja córka darła się jakby ktoś obdzierał ją ze skóry. Proboszcz od 3 lat nie chrzcił takiej "śpiewaczki", która "poprowadziła" mszę na swoja melodię :-)
 

Megumi

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
2 Marzec 2010
Postów
52
Miasto
Częstochowa
Wiara w zabobony to wykroczenie przeciw pierwszemu przykazaniu Bożemu, a z tego co widzę uważacie się za osoby wierzące bo dzieci ochrzciliście. Tak więc jeśli wciągacie w te wszystkie przesądy swoje dzieci to otwieracie demonom drogę do nich. Dlatego nie zdziwcie się jeśli naprawdę źle będą się wasze dzieci chowały jeśli wpuściliście szatana i daliście mu przyzwolenie na działanie w waszym życiu. Poza tym wiara w przesądy to grzech ciężki, śmiertelny. Śmiertelny grzech, jeśli nie został wyznany na spowiedzi skazuje was na piekło.
 
Dołączył(a)
20 Październik 2008
Postów
4 462
Megumi, mądrze prawisz.
Większość rodziców chrzci swoje dzieci. więc bądź co bądź określa się na chrześcijanina.
I niby z większości tych przesądów się tu śmiejemy, ale jednak ...... przyjrzyjmy się wózkowi z noworodkiem. Czerwona wstążeczka jest prawie zawsze.

Tak to jest, że niby się śmiejemy, a jednak stosujemy ...
 

kasiagie

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Marzec 2011
Postów
178
Nie ma opętań i złych mocy. Są to co najwyżej zaburzenia psychiczne. przeczytałam o tym artykuł w Fokusie męża... naukowe wyjaśnienia wydają się być rozsądne :)
 

kora30

Fanka BB :)
Dołączył(a)
29 Maj 2009
Postów
5 689
mojej Zosi na wózku wstążeczke zawiązała sąsiadka, jak tylko przyszła ją pierwszy raz zobaczyć:szok:
a mój tata ściagnął jak szedł z Zosia na pierwszy spacer dziadkowski bo "nie bedę z siebie idioty robić"

a z przesądów ciążowych to najbardziej mnie bawiło, że nie wolno zmywac naczyń, bo jak ochlapiesz brzuch, to sie urodzi pijak:-D
popłakałam sie ze śmiechu jak to przeczytałam:-D co nie zmienia, ze powiedziałam J., że od dzisiaj on zmywa;-)
 
reklama
Dołączył(a)
14 Lipiec 2010
Postów
6
Miasto
Warszawa (Bielany)
ja nie wierze w żadne czerwone kokardki więc się tylko śmiałam jak babcie kazały mi ją przymocować przy w wózku. Ostatnio z mężem sprzedawaliśmy naszą gondolę, bo mała już z niej wyrosła i przez przypadek podczas przygotowania sprzętu do sprzedaży odkryłam ukrytą kokardkę pod spodem :-). Oczywiście babcie nie chcą się przyznać, która to wykombinowała :-)
 
Do góry