Ja nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca ale od wtorku zaczelam jesc o niebo lepiej, wcinam sniadanka, podwieczorki, kanapki z :serem, jajkiem, szynka, ogurkiem, pomidorem....a do tego zaczynam jesc obiady nawet co nieco miesa pieczonego....jedyne mieso jakie nie trawie to wieprzowe i mielone-bleeee.
Co do kakao to od rana do wieczora, jest to jedyne co pije i nie zwracam.