reklama

Zachciewajki :)

reklama
A mi znowu wróciła faza na kefir wieczorami :-)

A od trzech dni jeździmy do bardzo dobrej polskiej restauracji na przepyszny barszczyk i jeszcze lepsze pierogi ruskie - pyyyyycha :-) Do tego domowy kompocik, jutro chyba sama ugotuję. No i wciąż mi się chce naleśników tylko tak bardzo nie chce mi się ich robić - a nigdzie indziej mi nie smakują tak jak te usmażone przeze mnie ;-) Muszę się zmobilizować...
 
Moją ostatnią zachciewajką jest chałwa :-( (oj kosztowna w sensie kalorycznym to zachcianka). A dziś pierwszy raz od niepamiętnych czasów zjadłam śledzie z octem i cebulką, za którymi generalnie nie przepadam - w każdym razie były pyszne :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry