U mnie położna też mówiła, że to co jemy nie ma nic wspólnego z kolkami i jak dziecko ma je mieć to dostanie nie ważne jak bardzo restrykcyjna jest nasza dieta. Ale fakt faktem, że jak jakieś jedzenie powoduje u nas wzdęcie i ból brzucha to u maleństwa też może, tylko, że temu można zaradzić tak jak u nas - masażem, ciepłym kompresikiem itp.
Ja jeśli chodzi o wigilijne potrawy to mam zamiar jeść, najwyżej Staś dostanie wtedy mleczko odciągnięte wcześniej przy Wigilii i tak nie będę cycka wyciągała :-)
A co do tych truskawek i cytrusów to one są na liście rzeczy które mogą uczulać tzn. że powinno się je zjeść w jakiejś rozsądnej ilości, nie mieszając z innymi potencjalnymi alergenami i obserwować maluszka, jeżeli wszystko z nim będzie ok to możemy jeść swobodnie, a jak będzie nie tak to odstawić na jakiś czas ...